Radio Jura Home

MOJE MIASTO MOJE RADIO • Częstochowa 93.8 FM Słuchaj Online Facebook YouTube Twitter

Uniwersytecka Częstochowa: Idea Uniwersytetu w dzisiejszych czasach. Jaki jest, a jaki powinien być w przyszłości?

Facebook Twitter

Cykl Uniwersytecka Częstochowa zmierza do końca, ale przed nami jeszcze rozmowa o idei Uniwersytetu w dzisiejszych czasach. Jaki jest, a jaki powinien być w przyszłości. Jakim wyzwaniom musi sprostać Uniwersytet Jana Długosza w Częstochowie? Gościem Radia Jura jest dr hab. Sebastian Gałecki z katedry filozofii Wydziału Humanistycznego UJD.

Uniwersytecka Częstochowa

Uniwersytecka Częstochowa: Jaki jest Uniwersytet w dzisiejszych czasach, a jaki powinien być w przyszłości?

Pytamy też o uniwersyteckie filary, o historyczne i światowe spojrzenie na rozwój ośrodków akademickich i o kondycję Uniwersytetu w zmieniającym się świecie.

Radio Jura: Witamy serdecznie w Uniwersyteckiej Częstochowie. Dzisiaj z nami dr hab. Sebastian Gałecki, Wydział Humanistyczny na Uniwersytecie Jana Długosza w Częstochowie.

dr hab. Sebastian Gałecki: Dzień dobry.

Radio Jura: Będziemy mówić o tym, jaki jest Uniwersytet dzisiaj i jakie wyzwania przed nim stoją. Nad kondycją nauki trzeba będzie się pochylić, bo przez ostatnie miesiące mówiliśmy w naszych programach o tym, jak współcześnie Uniwersytet funkcjonuje. Spotykamy się już, kiedy UJD zmienił nazwę i jest pełnoprawnym Uniwersytetem, nie przymiotnikowym. Jak wiele to zmienia dla środowiska naukowego w Częstochowie?

dr hab. Sebastian Gałecki: Moim zdaniem to przede wszystkim zmiana właśnie od tej strony ideowej, jeśli tak można powiedzieć. Dlatego, że Uniwersytet przymiotnikowy jest pewną aberracją, pewną herezją. Dlatego że słowo Uniwersytet pochodzi od słowa, którego używamy na określenie, że coś jest uniwersalne albo mamy uniwersum komiksowe, uniwersum science fiction itd. Więc Uniwersytet nie może być w żaden sposób określony, nie może być humanistyczny albo przyrodniczy, nie może być i pedagogiczny…

Radio Jura: Co oznaczałoby, że w ostatnich kilku latach wiedzieliśmy, że to jest tymczasowość nazwy?

dr hab. Sebastian Gałecki: Dokładnie, że to jest pewien krok, który trzeba zrobić, żeby dojść do tego pełnego Uniwersytetu, czyli uniwersalnego Uniwersytetu, klasycznego Uniwersytetu, który łączy w sobie, stwarza przestrzeń dla wszystkich dyscyplin wiedzy, wszystkich dyscyplin naukowych.

Radio Jura: Zatem to nie jest tylko formalna zmiana nazwy. Zresztą święto Uniwersytetu 7 czerwca to pokazało, że nowy szyld to jest wielkie wydarzenie dla całego środowiska…

dr hab. Sebastian Gałecki: Tak jest. To jest też nawet ciekawe pod tym kątem, że nawet nasz skrót się nie zmienił. Było UJD i nadal jest. Logo się nie zmieniło. Natomiast z mojego punktu widzenia, takiego bardziej filozoficznego, zmieniła się istota naszej uczelni. Teraz dołączamy do grona tych wszystkich Uniwersytetów.

Radio Jura: Powiedzmy jeszcze może o fundamentach narodzin Uniwersytetu, o genezie. To są fakty bardzo istotne też z punktu widzenia dzisiejszej uczelni…

dr hab. Sebastian Gałecki: W ogóle geneza takiego myślenia o Uniwersytecie sięga do XII, w zasadzie XIII wieku, kiedy w Europie zaczęły pojawiać się Uniwersytety. Wcześniej były tylko szkoły, szkoły klasztorne, szkoły w konkretnych miastach, szkoły zawodowe często, a od XIII wieku najpierw we Włoszech, we Francji i Wielkiej Brytanii, wtedy Anglii, zaczęły pojawiać się Uniwersytety. Czyli właśnie uczelnie, które nie były związane tylko z jednym działem nauki, z jednym działem wiedzy, nie miały służyć tylko jednej branży, że tak powiem. Tylko miały scalać całą dostępną wówczas wiedzę.

Radio Jura: Ten fundament jest równie ważny i trwały po upływie kilkuset lat? To, jak dziś funkcjonuje Uniwersytet, w dużej mierze tym fundamentom sprzed lat zawdzięcza?

dr hab. Sebastian Gałecki: Tak bym powiedział. To znaczy z całą pewnością Uniwersytet w tym klasycznym znaczeniu, tak jak on był pojmowany, to był właśnie Uniwersytet, który stanowił wspólnotę. Tak, dlatego że słowo czy nazwa Uniwersytet jest od od łacińskiego sformułowania universitas scholarium, czyli wspólnota uczących się i uczonych. To jest też bardzo dobrze widoczne, jak się wejdzie do świata anglosaskiego, który jest dosyć mi bliski, gdzie jednym z takich kluczowych elementów tych najlepszych Uniwersytetów, chociażby amerykańskich czy brytyjskich, jest to, że je się razem. Wspólnie się spotykają właśnie w porze lunchu. Wykładowcy studenci razem jedzą, razem dyskutują. Rzeczywiście to wspólnota życia. Oczywiście dzisiaj przy tych największych Uniwersytetach jest ciężko to sobie wyobrazić, ale źródłem Uniwersytetu jest wspólnota. Ja bym powiedział wspólnota poszukiwań, wspólnota pogoni za pragnieniem odkrycia prawdy, które nie charakteryzuje pewnie wszystkich ludzi, Ale zawsze była jakaś taka grupa ludzi, którzy chcieli wiedzieć, jak jest. I Uniwersytet miał odpowiedzieć na te pytania. Dzisiaj również temu powinien służyć.

dr hab. Sebastian Gałecki, Wydział Humanistyczny na Uniwersytecie Jana Długosza

Radio Jura: Cały czas mówimy jednocześnie o nauce. Przy okazji wszystkich naszych rozmów uniwersyteckich w tym cyklu. Czyli Uniwersytet musi też odpowiadać na pytanie: jak będzie?

dr hab. Sebastian Gałecki: Tak, jak będzie, Oczywiście. Natomiast na to pytanie jak będzie, nie da się odpowiedzieć, jeżeli najpierw nie zrozumiemy dogłębnie tego, jak jest. Bo to jak będzie, wyrasta z tego jak jest teraz, tutaj. Jeżeli odrobiliśmy naukę z historii i wiemy jak wyglądał wiek XX, to też możemy sobie wyobrazić zagrożenia, które stoją przed nami dzisiaj w 2023 roku. Natomiast jeżeli nie będziemy mieli tego fundamentu wiedzy, nauki, to będzie tylko future, fiction. Możemy sobie tylko gdybać, możemy pisać książki, często bardzo ciekawe, ale to będą tylko fiction. Natomiast na Uniwersytecie chodzi o to, żeby uprawiać science, by uprawiać naukę.

Radio Jura: Mówiliśmy o tych fundamentach, o tych podwalinach. Ja wiem, że są cztery takie składowe. Przywołajmy je też może z punktu widzenia historycznego…

dr hab. Sebastian Gałecki: Tym bardziej, że te fundamenty nie są tylko częścią historii. One rzeczywiście są obecne nada w tych ogólniejszych założeniach. One są uniwersalne, chodzi o cztery uniwersalizmy, tak można powiedzieć. Średniowiecze czyli czas jednego języka. Każdy wykształcony człowiek musiał mówić i pisać po łacinie. Dzisiaj oczywiście łacina jest językiem martwym, mało kto ją zna. Dzisiaj mamy nową łacinę. Nową łaciną jest po prostu język angielski. Jeżeli jedziemy na jakąkolwiek konferencję, bardzo często jest obowiązującym język angielski, nawet w Polsce. Czyli mam znowu jeden język, którym się posługujemy. Jeżeli nie znamy tego języka, jeżeli nie publikujemy w nim, to troszeczkę wypadamy poza ten Uniwersytet globalny i tak można powiedzieć, poza globalną naukę.

Radio Jura: To jest trochę tak, jakbyśmy świadomie sobie zamykali drzwi przed sobą…

dr hab. Sebastian Gałecki: Tak jest i możemy się obrażać na rzeczywistość, ale niestety tego nic nie zmieni.

Radio Jura: Ale my też tutaj, w Polsce, musimy ją dogonić, bo przecież jeszcze 20 lat temu szliśmy na anglistykę, a dzisiaj tak naprawdę ten angielski jest już obecny od przedszkola. Kilkadziesiąt lat temu anglistyka była obecna w krajach skandynawskich, uczyło się od razu dzieci dwujęzycznie, u nas to był dopiero przedmiot wybierany na studiach. To jest dzisiaj za mało, tak więc przyszłość trochę nas dosięgła…

dr hab. Sebastian Gałecki: Tak jest. Drugim fundamentem było coś, czego nam może trochę dzisiaj brakuje. Była – pewna uniwersalność lektur i autorytetów. Jeżeli chciało się napisać pracę magisterską, pierwsza praca naukowa zawsze była pisana z sentencji Piotra Lombarda, czyli z takiego właśnie zestawu pewnych zdań, które były przyjmowane jako prawdziwe. Też pewna jedność autorytetów. Było wiadomo, kto ma rację, a kto nie ma racji. Wiadomo, że w Średniowieczu tym głównym autorytetem była albo Biblia, albo byli teologowie, był Kościół. Dzisiaj tego już nie mamy. To jest jeden z powodów pewnego kryzysu Uniwersytetu. Bardzo ciężko jest nam dzisiaj nawet odwołać się do pewnych autorytetów, co do których wszyscy się powszechnie zgadzamy i który może nam rozstrzygnąć problem. I to już jest pewna ewolucja Uniwersytetu właśnie od czasów Średniowiecza.

Radio Jura: A czym była uniwersalność filozofii?

dr hab. Sebastian Gałecki: Filozofia w Średniowieczu tak naprawdę była jedna. To było coś, co nazywało się Scholastyką, czyli filozofią szkolną, której w moim przekonaniu najwybitniejszym przedstawicielem był Tomasz z Akwinu. Ale ich było oczywiście znacznie więcej. Struktura wywodu była bardzo podobna. Sposób poszukiwania prawdy był bardzo podobny. Kiedy dzisiaj weźmiemy trzech filozofów, każdy będzie miał coś zupełnie innego do powiedzenia. Niektórzy będą wyznawali nieco inną logikę niż tę logikę klasyczną, którą my znamy chociażby z lekcji matematyki.

Radio Jura: Czyli wtedy to była jednak filozofia uniwersalna?

dr hab. Sebastian Gałecki: Myśl uniwersalna, metodologia uniwersalna… Chyba jedna metoda czy powszechnie przyjmowana metoda. W jaki sposób należy pewne rzeczy badać. Dzisiaj już tego nie mamy.

Radio Jura: Była też uniwersalność systemu edukacji…

dr hab. Sebastian Gałecki: To była jednorodna rzecz. Dlatego jak poczytamy sobie o najwybitniejszych postaciach Średniowiecza, to oni bardzo często zaczynali studia na Akademii Krakowskiej, później kontynuowali studia na Uniwersytecie w Paryżu albo w Padwie. Zależy co ich interesowało, były też tak jak dzisiaj, ośrodki, które były bardziej znane właśnie np. z dobrej nauki prawa, jak Bolonia i były Uniwersytety bardziej znane z tego, jak tam prowadzono naukę w obszarach przyrody. Takie były np. angielskie Uniwersytety. My próbowaliśmy, tak mi się wydaje, że było to pewnym eksperymentem, który próbował wrócić do tej tradycji. Zostawiam innym na ile udanym był tzw. system boloński wprowadzony w Polsce też kilkanaście lat temu. Kiedy ja studiowałem na studiach magisterskich, to jeszcze się uchowałem przed nim. Ale to, że dzisiaj wszystkie studia w Polsce są 3 stopniowe, za wyjątkiem takich kierunków specyficznych jak: teologia, medycyna, farmacja. Każdy najpierw kończy licencjat, który już jest z wykształceniem wyższym, a później mamy studia magisterskie i później mamy sprowadzone do rangi zwykłych studiów najwyższego stopnia, ale zwykle studia doktoranckie. Wtedy to bardzo podobnie funkcjonowało w Średniowieczu. Najpierw wszyscy musieli skończyć jeden wydział sztuk wyzwolonych. Dzisiaj byśmy nazwali je właśnie takim wykształceniem podstawowym, który dawał wszystkie narzędzia wykształcenia ogólnego. Dopiero później, po skończeniu tego wydziału, czyli można powiedzieć po skończeniu studiów filozoficznych inne kierunki. Stąd mamy patent na to, że każdy, nawet jeżeli ktoś kończy matematykę w Wielkiej Brytanii, dostaje tytuł doktora filozofii, a dopiero później, po ukończeniu tego wydziału, można było rozpocząć studia albo na wydziale teologicznym, albo na wydziale prawniczym, albo na wydziale medycznym.

Radio Jura: Potem ta idea Uniwersytetu zaczęła się przeobrażać. Szczególnie w ostatnich stu latach? Czy też był to dłuższy odcinek czasu?

dr hab. Sebastian Gałecki: Tak się wydaje. To znaczy jest taka dosyć słynna wypowiedź czy słynny artykuł Clarka Kerra, który był rektorem największego, o ile dobrze wiem, największego Uniwersytetu na świecie, czyli University of California, stanowego uniwersytetu w Kalifornii. Uniwersytet Kalifornijski ma kilka kampusów i odległość pomiędzy najbardziej oddalonym kampusami wynosi ponad 500 kilometrów. Uniwersytet, który zajmuje powierzchnię całej Polski, więc wiadomo, że ciężko jest postrzegać taką uczelnię jako wspólnotę wykładowców i studentów. Kiedy większość pracowników, większość wykładowców nigdy się tak naprawdę nie spotyka. Rektor nie zna wszystkich pracowników. Jeżeli samych profesorów jest tam kilkanaście tysięcy studentów kilkadziesiąt tysięcy, także największe polskie Uniwersytety – Uniwersytet Warszawski, Uniwersytet Jagielloński też już dobijają do 50 tys. studentów, więc ciężko jest już zachować tę jedność czy jednorodność, unikalność Uniwersytetu. Kerr zaproponował w miejsce nazwy Uniwersytet nazwę Multiwersytet…

Radio Jura: Pomyślałem sobie w takim razie, że takie Multiwersytety znacząco różnią się od idei Uniwersytetu klasycznego, tego średniowiecznego właśnie. Zatem gdzie jesteśmy dzisiaj? Mówimy o wielkim Uniwersytecie Kalifornijskim, ale przecież są też nadal silne jednostki akademickie rozsypane po Europie i one wcale nie muszą być multi…

dr hab. Sebastian Gałecki: To jest właśnie znowu pewna istota Uniwersytetu: czy chcemy być Uniwersytetem, który jednak ma coś, co co go spaja? Jeden fundament, którym klasycznie zawsze była prawda. Czy będę biotechnologiem, czy będę prawnikiem, czy będę lekarzem, czy będę filozofem, czy historykiem, szukam prawdy. Zresztą to jest zawarte w przysiędze doktorskiej, którą każdy nowo promowany doktor wygłasza: że poświęci życie na poszukiwanie i głoszenie prawdy. Ale musimy wierzyć w to, że istnieje jakaś prawda, że jest jakaś prawda, którą możemy oglądać z różnych stron. Nawet jeżeli nie jesteśmy w stanie jej dosięgnąć, to przynajmniej do niej zdążamy.

Radio Jura: Myślę, że gdzieś tam z tyłu cały czas jest ciekawość, ciekawość nauki, ciekawość ludzi zaangażowanych w naukę. Bo wtedy ona w prostej myśli filozoficznej jest bliżej ziemi. Ta ciekawość nas popycha do przodu…

dr hab. Sebastian Gałecki: Natomiast ciekawość, która musi być połączona z tym, co zawsze było fundamentem nauki, czyli otwartość. To znaczy istotą nauki jest to, że ona w swoim genotypie ma kontestowanie tego, co zostało już odkryte, co już jest. Jest cały czas pytanie: ale czy na pewno? Czy na pewno to, co już zostało powiedziane jest prawdą?

Radio Jura: Ja taką ciekawość i otwartość rozumiem prawie tożsamo, bo wydaje mi się, że jedno determinuje drugie…

dr hab. Sebastian Gałecki: Tak, zgodzę się. Oczywiście, że się zgodzę. Natomiast dla wielu osób niestety ciekawość jest też związana z tym, że jestem ciekaw tylko w dosyć wąskiej działce, którą się zajmuje. Natomiast zupełnie mnie nie obchodzi, co inni o tym myślą i to już jest pewien problem. Tak, dlatego że Uniwersytet zawsze zakładał debatę, czy debata była istotą Uniwersytetu. To, że się spotykamy ze sobą, dyskutujemy, kłócimy, ale zawsze wierzymy, że możemy dojść do tej prawdy, że możemy rozstrzygnąć te nasze dylematy, a nie że to jest kłótnia dla samej kłótni.

Radio Jura: Czyli dzisiaj właściwie patrząc na tę ideę Uniwersytetu, już ta mała, wąska działka, którą się zajmuje, nie wystarczy. Jednak ten Uniwersytet w jakimś sensie musi dogonić rozwijający się świat, przyspieszając w wielu dziedzinach. Ten dzisiejszy świat po prostu bardzo różni się od tego średniowiecznego…

dr hab. Sebastian Gałecki: To prawda, że świat się mocno zmienił. Natomiast moim zdaniem, z mojego punktu widzenia tym, co powinien zrobić Uniwersytet, to przede wszystkim powinien zmienić język, wykorzystać nowoczesne narzędzia do komunikacji, natomiast niekoniecznie powinien porzucać ideę, z której wyrósł. Czyli nie może zapomnieć tej pewnej jednorodności wiedzy, tego, że różni badacze zajmujący się różnymi dziedzinami tak naprawdę dokładają cegiełkę do jednej budowli, której na imię właśnie prawda. Wiedza, nauka. To że naukowcy ze sobą konkurują, ale nie walczą.

Radio Jura: Jedno z głównych zagrożeń, coś co stwarza dzisiaj problemy i kryzys na Uniwersytecie? Co rzutuje na kondycję Uniwersytetów?

dr hab. Sebastian Gałecki: Ciekawe pytanie. Nigdy się nad tym nie zastanawiałem, więc spróbuję tak odpowiedzieć na żywo na bieżąco, tak jak to w tym momencie mi się wydaje. Widzimy, jak bardzo społeczeństwa są dzisiaj podzielone i to się przekłada na Uniwersytet. Uniwersytet miał taką rolę jednoczenia. Ludzie z bardzo różnych obszarów, z różnych grup społecznych, z różnym majątkiem czy wręcz brakiem majątku, z różnych języków, byli w stanie się spotkać na Uniwersytecie Jagiellońskim, Uniwersytecie w Cambridge, na Uniwersytecie w Bolonii i ze sobą rozmawiać i wspólnie ze sobą dyskutować i się ze sobą spierać. Wydaje mi się, że to utracenie właśnie tego przekonania, że warto rozmawiać, że warto poszukiwać prawdy. Pół biedy, jeżeli Uniwersytet nam upadnie, natomiast jeżeli cywilizacja się rozpadnie, społeczeństwo się rozpadnie, bo nie będziemy w stanie ze sobą rozmawiać, to to jest prawdziwy problem. I wydaje mi się, że właśnie taka odnowa Uniwersytetu czy powrót Uniwersytetu do swoich korzeni, może stać przed nami, też jako Uniwersytetem Jana Długosza w Częstochowie. Ten nowy impuls stanie się tym Uniwersytetem klasycznym. Jeżeli my wykorzystamy tą szansę po to, żeby jako badacze bardzo różnych dziedzin, z różnych obszarów, też często różnych języków, spotkać się ze sobą po to by wspólnie omawiać pewne problemy, to mam nadzieję, że to się też trochę rozleje na społeczeństwo. To znaczy, że społeczność zobaczy, że możemy mieć różne podejście, ale jest jakaś przestrzeń, w której możemy się spotkać, rozmawiać, dyskutować. Nawet jeśli się z nią nie zgodzimy, to przynajmniej będziemy wiedzieli dlaczego.

Radio Jura: Czyli to jest też misja, która przed Uniwersytetem stoi, aby tę swoją społeczną rolę i znaczenie odzyskał? A może powiększył? Jak byśmy to dzisiaj ujęli?

dr hab. Sebastian Gałecki: Myślę, że odzyskał, ale także powiększył. To znaczy z całą pewnością rolą Uniwersytetu nie jest dzisiaj już tylko kształcenie studentów.

Radio Jura: Musimy na zmieniającej się uczelni w Częstochowie też spojrzeć w przyszłość…

dr hab. Sebastian Gałecki: Mam nadzieję, że to będzie Uniwersytet, który nie będzie chciał się odcinać od swoich korzeni, czyli Uniwersytet, który będzie chciał wziąć tę odpowiedzialność na swoje barki. Ten główny cel, który zawsze przyświecał Uniwersytetowi, czyli stworzenie przestrzeni wymiany poglądów, jakiekolwiek one by nie były, stworzenie miejsca wymiany myśli, że to zostanie zachowane.

Radio Jura: Bardzo dziękuję za rozmowę. Dr hab. Sebastian Gałecki był naszym gościem.

dr hab. Sebastian Gałecki: Bardzo dziękuję.

Czytaj także:

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj

Jak mija dzień? Sprawdź najważniejsze wiadomości z 25 lutego 2024