Radio Jura Home

MOJE MIASTO MOJE RADIO • Częstochowa 93.8 FM Słuchaj Online Facebook YouTube Twitter

Uniwersytecka Częstochowa w Radiu Jura: Historia wojskowości w badaniach częstochowskich naukowców

Facebook Twitter

Polacy podczas II wojny światowej, byli obecni niemal wszędzie tam, gdzie trwał konflikt i ważne związane z nim wydarzenia. Ekspert z zakresu historii wojskowości w studiu Radia Jura opowiada więcej o naszym militarnym zaangażowaniu między 1939 a 1945 rokiem.

Rozmawiamy z prof. dr hab. Januszem Zuziakiem, głównie na temat ogromnego udziału Polaków podczas działań wojskowych w tym konflikcie. Byliśmy obecni zarówno w kraju jak i zagranicą. Warto dowiedzieć się więcej o faktach, liczbach, ale i … wojennych symbolach.

prof. dr hab. Janusz Zuziak, Uniwersytet im. Jana Długosza w Częstochowie oraz Mariusz Osyra z Radia Jura

Radio Jura: Liczby robią wrażenie. Musimy o tej wojnie powiedzieć właśnie w liczbach. Wrzesień 1939 nas zaskoczył, ale czy byliśmy wtedy przygotowani w jakikolwiek sposób, aby ten wysiłek militarny podjąć?

Janusz Zuziak: Polska brała udział w II wojnie światowej przez 6 lat, od pierwszego do ostatniego dnia wojny. W Europie to aż 2078 dni. Wojsko Polskie walczyło przez cały ten czas, na różnych frontach. II wojna zaangażowała bezpośrednio albo pośrednio 61 z istniejących wówczas 67 państw, to jest 1 mld 700 mln ludzi. Bezpośrednio w wojnie brało udział 40 państw, zmobilizowanych zostało przeszło 115 mln obywateli. Warto przypomnieć, bo jest to rzeczywiście konflikt o największych stratach, czyli globalna wojna gdzie zaangażowanie było olbrzymie.

Radio Jura: Całkowicie i bezpowrotnie straciliśmy 40% majątku narodowego. To aktualny temat, bo rząd będzie domagał się reparacji…

Janusz Zuziak: Do dzisiaj to są straty nie do odtworzenia w większości. Dzisiaj mamy sytuację chociażby z odbudową Pałacu Saskiego w Warszawie. Od wielu lat ten problem wraca, czy odbudowywać czy nie? To jest element straty. Straty w majątku to jest jedno, ale straty w najlepszych sferach społeczeństwa polskiego – polityka, nauka, oświata, wiele innych… To są straty nieodwracalne przez dziesięciolecia. Przez wiele lat Polsce brakowało inteligencji, inżynierów, nie mówię o wojsku, które z racji politycznych miało inne funkcje po 1945 roku.

Radio Jura: Z tej racji, same straty w mieniu wydają się najmniej istotne…

Janusz Zuziak: Na pewno istotne, ale trudno to zważyć. Te straty w mieniu, w przemyśle, gospodarce, to są dziesięciolecia odbudowy. Do dzisiaj mamy wiele jeszcze miejsc nieodbudowanych, straty i koszty olbrzymie (…) Warto też przypomnieć, że Polska miała ok. 6 mln strat wśród obywateli, ale jak porównamy zmiany stanu ludności z 1939 i 1945, to jest to znacznie więcej – ponad 10 mln obywateli. Wielu Polaków pozostało na obczyźnie, czy też wyjechało zaraz po wojnie z Polski…

Radio Jura: Na wstępie zapytałem o to nasze przygotowanie militarne we wrześniu 1939. Byliśmy na przegranej pozycji?

Janusz Zuziak: Myśmy mieli we wrześniu 1939 do dyspozycji około 950 tys. żołnierzy, później po mobilizacji te szeregi się powiększały. Nie byliśmy najnowocześniejszą armią, chociaż też jest dużo nieprawdy w tym, że nasza armia była bardzo zacofana. Były elementy uzbrojenia, nowe i nowoczesne, ale tego było niewiele. Państwo Polskie trwało dopiero 20 lat okresu międzywojennego, zniszczenia były kolosalne na ziemiach polskich po I wojnie więc myśmy tego potencjału gospodarczego nie mieli. Byliśmy państwem ubogim jak na ówczesne czasy. Na tyle na ile mogliśmy stworzyć taką armię – to i tak był wielki wysiłek – stworzyliśmy ją w krótkim czasie. Z trzech organizmów zaborczych… Myśmy stali na przegranej na pewno (…).

Radio Jura: Możemy wrócić do września 1939 na nasze podwórko, do gminy Miedźno? Wiemy więcej o tym co działo się na najbardziej znanych frontach podczas II wojny światowej, ale czasem o tym co działo się tutaj, gdzie dziś mieszkamy, już nie. A obchodzimy np. rocznicę bitwy pod Mokrą…

Janusz Zuziak: Jeden z ważniejszych momentów września 1939, to walki 7 Dywizji Piechoty stacjonującej w Częstochowie, dowodzonej przez gen. Janusza Gąsiorowskiego. To są walki od 1 do 3 września, obrona Częstochowy, wołyńska brygada kawalerii właśnie w tej Bitwie pod Mokrą… To są bardzo ważne wydarzenia, nawet z takiego strategicznego punktu widzenia, bo one opóźniły atak na Warszawę. Warto powiedzieć o innych bitwach: nad Bzurą, bitwa pod Kockiem. Bitwa pod Mokrą była bardzo ważna, zawsze warto ją podkreślać. Warto wspomnieć gen. Maczka, służył przecież w latach 30. w Częstochowie…

Radio Jura: Ważniejszy jest ten wysiłek militarny, który podjęliśmy, czy to że konspiracja i państwo podziemne stworzyło nowe podwaliny?

Janusz Zuziak: Na pewno, cały wysiłek zbrojny, konspiracja, struktury zbrojne i polskie państwo podziemne to jest fenomen w skali świata. Tak jak Powstanie Warszawskie, które nie ma odpowiednika. Powstania w Pradze, w Paryżu to są zupełnie inne, kilkudniowe powstania. Na pewno każdy z tych wysiłków zbrojnych, czy na wschodzie czy zachodzie, to wszystko ma ogromne znaczenie. Ten wysiłek jest wielowymiarowy… Konspiracja to jest, co warto przypomnieć, militarnie zaangażowanych 600 tys. żołnierzy.

Profesor Janusz Zuziak, Wydział Nauk Społecznych UJD w Częstochowie

Radio Jura: Znalazłem taką ciekawostkę, że 55 tys. Polaków działało w zbrojnej konspiracji w innych krajach…

Janusz Zuziak: Tak, chociażby we Francji. Było odtwarzane wojsko od września 1939 do wiosny 1940. Tam odbudowano 85-tysięczną armię: cztery dywizje, kilka mniejszych jednostek. Z punktu widzenia całej masy armii francuskiej czy brytyjskiej, może to nie było wiele. Mamy jednak piękne akcenty np. w obronie Francji (…) Kiedy Francuzi byli już psychicznie zdemobilizowani, dochodziło do rozkładu i masowych dezercji, to w tym czasie oddziały polskie były wysyłane na front i spisywały się tam znakomicie.

Radio Jura: Ważna historia naszych lotników, w tej rozmowie nie wznieśliśmy się jeszcze w przestworza. A tam toczyły się przecież zasadnicze boje II wojny światowej…

Janusz Zuziak: Na pewno, właściwie na każdym etapie. 1939 to duże zaangażowanie polskiego lotnictwa. Później chociażby w obronie Francji, poza 4 dywizjami prawie 1,5 tys. marynarzy, lotników…

Radio Jura: Bronili strategicznych punktów na mapie Europy…

Janusz Zuziak: Z pewnością, naprawdę z dużym wkładem jeżeli chodzi o Wielką Brytanię. To przede wszystkim udział naszych dywizjonów w obronie Wysp Brytyjskich podczas Bitwy o Anglię. W siłach powietrznych brakowało wtedy pilotów…

Radio Jura: Polska broni się wtedy heroicznie, pomagając innym, wspierając wszelkie struktury wojskowe w wielu krajach. Ten wysiłek militarny ciężko zmierzyć…

Janusz Zuziak: Tak, mówimy o wojskach lądowych, marynarce, siłach powietrznych. Podajemy przykłady u boku sojusznika brytyjskiego. Drugi korpus polski dowodzony przez gen. Andersa, największy związek operacyjny w II wojnie światowej. Czasem zapominamy o tych mniejszych czynach: wyzwolenie Ankony, niezwykle ważny, strategiczny port wojenny…

Radio Jura: Zazwyczaj w cieniu symbolu Bitwy o Monte Cassino…

Janusz Zuziak: Bitwa o Monte Cassino to największy symbol, ale potem jeszcze dwa piękne symbole: Ankona w lipcu 1944 roku i Bolonia w kwietniu 1945. Tam kończy się szlak wojenny drugiego korpusu (…) Poza tym piękną kartę oręża ma pierwsza dywizja pancerna i szlak wojenny przez Belgię i Holandię…

Radio Jura: Cała nasza rozmowa jest podsumowaniem wysiłku militarnego Polski podczas II wojny światowej. Liczba samolotów, wozów pancernych jest jednak niczym bez tych wszystkich ludzi i oddziałów, których wspominamy po blisko 80-ciu latach…

Janusz Zuziak: Jakbyśmy mieli podsumować ogólny bilans, to jest to ok. 600 tys. żołnierzy wojska regularnego, zarówno te dwieście kilkadziesiąt tysięcy walczących na zachodzie, na wschodzie dalsze ok. 400 tys. Razem z konspiracją zbrojną to jest ok. 1 mln 200 tys. żołnierzy. To nas sytuuje na 5. miejscu jeżeli chodzi o masę wojska i wysiłek militarny w drugiej wojnie światowej.

Przygotował Mariusz Osyra.

Czytaj także:

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj

Jak mija dzień? Sprawdź najważniejsze wiadomości z 7 grudnia 2022