Radio Jura Home

Gramy dla Was od 10 lat • Częstochowa 93.8 FM Słuchaj Online Facebook YouTube Twitter

Beskidy oblężone przez turystów i narciarzy

Facebook Twitter

Narciarze i turyści nie przejmują się reżimem sanitarnym - przyznaje w rozmowie z Arkadiuszem Żabką naczelnik beskidzkiej grupy GOPR Marcin Szczurek.

fot. Josef Pichler/ Pixabay

Od piątku Beskidy przeżywają tłumny najazd turystów i narciarzy, bo to pierwszy weekend w tym roku gdzie stoki są znów otwarte:

Narciarze przejmują się obostrzeniami? Przejmują się turyści?

Tutaj nie za bardzo nam się to układa, jak obserwujemy – to oczywiście nie nasz problem, nie nasze działania, jeżeli chodzi o ratownictwo – natomiast jak obserwujemy czy to narciarzy czekających na wyjazd kolejką, czy tych, którzy oczekują też ewentualnie w punktach gastronomicznych, to widzimy, że dużo pozostawia do życzenia zachowanie tych zasad reżimu sanitarnego.

Czego nie przestrzegają – dystansu, nie noszą maseczek?

Na pewno nie noszą maseczek. Może nie wszyscy, ale zdecydowana większość. Dystans czasami jest pewnie technicznie trudno zachować, szczególnie w oczekiwaniu w tej kolejce do wyjazdu krzesełkiem bądź gondolą, przy takiej ilości turystów. 

Ratownicy beskidzkiej grupy GOPR odnotowali od piątku rekordową ilość interwencji, od piątku do niedzieli było ich aż 87:

To dość dużo. Ja bym na pewno nie szukał przede wszystkim winy narciarz. Pewnie zdecydowana większość to po prostu nieszczęśliwy wypadek albo czasami nadmierna prędkość, bo oczywiście można by powiedzieć, że to wina narciarza, że nie umie panować nad prędkością, ale nie obserwowaliśmy, przynajmniej w tych minionych trzech dniach, dużej ilości ciężkich wypadków. W większości są to skręcenia, rzadziej złamania. Było parę wypadków z utratą przytomności, czyli z urazem głowy. Na szczęście wszystkie zakończyły się dobrze i wszyscy pacjenci żyją.

Odnotowano także sporo interwencji w górach, gdzie turyści przecenili swoje umiejętności. Najbliższe dni przyniosą kolejne bo sporo osób pozostało w górach i chce się cieszyć ze śnieżnej zimy:

Obserwujemy, że ilości specjalnie nie zmalały, pomimo tego, że mamy poniedziałek i w sumie dzień tygodnia. Dość dużo, jak się okazuje i jak się tak przysłuchuję stojąc obok kolejki, mamy ludzi zza granicy. Mamy głównie ze Słowacji, ale chyba się to zmieni, bo z tego, co wiemy, mają granicę zamknąć, więc nasi południowi sąsiedzi po prostu przestaną przyjeżdżać do nas na narty. Być może to spowoduje, że będzie trochę mniej tych ludzi. Warunki są takie piękne, idealne, zima jest po prostu wspaniała, że pewnie każdy, kto tylko może, w góry będzie chciał się wybrać.

A z naczelnikiem beskidzkiej grupy GOPR Marcinem Szczurkiem rozmawiał Arkadiusz Żabka.

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj