Radio Jura Home

Gramy dla Was od 10 lat • Częstochowa 93.8 FM Słuchaj Online Facebook YouTube Twitter

Na Śląsku ruszył sezon kąpielowy. Zanim się rozpoczął w naszym województwie utonęło już 7 osób

Facebook Twitter

Żar leje się z nieba, kto tylko może szuka ochłody nad wodą. Ta jest niestety bardzo niebezpieczna. Na Śląsku utonęło już 7 osób a sezon kąpielowy dopiero się rozpoczyna. "Statystki są zatrważające, bo to dopiero początek lata. Co roku obserwujemy, że gdy tylko nadejdą cieplejsze dni ludzie toną"- mówi prezes śląskiego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, Wiktor Zajączkowski.

fot. lubliniec.policja.gov.pl

Wiktor Zajączkowski: Jest taki trend, że fala ciepła dopływa szybciej do Polski, weekendy majowe, potem ciepły czerwiec powodują, że ludzie chcą się ochłodzić, chcą iść nad wodę… I ten pierwszy kontakt z wodą, szczególnie ten pierwszy, przy dużej różnicy temperatur, nagrzane ciało a nienagrzana jeszcze woda kończy się wstrząsem termicznym. Do tego dołożymy jeszcze alkohol, który jest przyczyną 75 % utonięć, to to jest mieszkanka wybuchowa, do tego tragiczna…

Co zatem zrobić, by maksymalnie ograniczyć przypadki utonięć w tym okresie?

Wiktor Zajączkowski: Trzeba się będzie zastanowić w najbliższych latach czy nie przesunąć otwierania obiektów kąpielowych, strzeżonych na wcześniejsze pory, żeby nie następowała taka drastyczna ilość osób, które toną w czerwcu. Z ostatnich danych wynika, że najwięcej osób tonie w czerwcu, w lipcu też jeszcze sporo, ale w sierpniu prawie nic. Zmienia się pora nieszczęśliwych wypadków (…).

Szybsze otwarcie sezonu na strzeżonych kąpieliskach wiąże się jednak z zapewnieniem obsady ratowników, a z tym jest duży problem

– przyznaje prezes śląskiego WOPR-u.

Wiktor Zajączkowski: No niestety, ratownicy nadal uważani są za 5 koło u wozu przez wielu zarządzających obszarami wodnymi- tak się ładnie teraz mówi o gestorach i właścicielach obiektów kąpielowych. Płaci się ratownikom przeciętnie około 13 złotych netto za godzinę pracy. Ktoś powie, że to zupełnie dobra stawka: siedzi 8 godzin, nic nie robi… Znam ludzi, którzy siedzieli 29 dni, nie nie robili, a 30 dnia narażali swoje życie i zdrowie, bo jakiś delikwent nadużył ulubionego napoju Polaków… Ratownik też poniósł tego konsekwencje, bo doznał urazu.

O czym zatem należy pamiętać gdy wybieramy się na wypoczynek nad wodą?

Wiktor Zajączkowski: Kąpać się w miejscu strzeżonym! To gwarancja, że jest szansa na przeżycie  (…).

Wiktor Zajączkowski przypomina także aby nigdy nie wchodzić do wody jeżeli wcześniej piliśmy alkohol.

Wypoczywajmy nad wodą z głową, pamiętając o podstawowych zasadach bezpieczeństwa.

Czytaj także:

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj