Radio Jura Home

Gramy dla Was od 10 lat • Częstochowa 93.8 FM Słuchaj Online Facebook YouTube Twitter

Żonkilowe Pola Nadziei zainaugurowane. Posadź żółte kwiaty i wesprzyj hospicjum

Facebook Twitter

Częstochowskie hospicjum zainaugurowało doroczną kampanię „Żonkilowe Pola Nadziei”. Z myślą o osobach chorujących na nowotwory posadzono żonkilowe cebulki, są też rozprowadzane wśród wspierających placówkę osób i instytucji.

fot. Pixabay

Wiosną kwiaty jako symbol opieki paliatywnej zakwitną też w wielu szkołach:

21 razy już sadzimy i tworzymy Pola Nadziei. Oczywiście tworzymy je nie tylko w naszym hospicjum, ale także w różnych miejscach miasta, na placach, w szkołach, w przedszkolach, również tam, gdzie działa hospicjum w formie różnych oddziałów opieki paliatywnej, czyli w Lublińcu, w Myszkowie, w Kłobucku, ale także w ościennych gminach – ostatnio byliśmy w Koziegłowach i tam razem z młodzieżą tworzyliśmy Pola Nadziei. Każdy, kto chce zabezpieczyć się w posiadanie takiej cebulki, może ją uzyskać w hospicjum, ale także u ogrodnika i sadzić.

Żonkile mają być symbolem nadziei dla pacjentów cierpiących właśnie na nowotwory

– mówi Anna Kaptacz- prezes Stowarzyszenia Opieki Hospicyjnej Ziemi Częstochowskiej.

Fakt, żeby zwrócić uwagę społeczeństwu, że jeżeli tylko sobie życzą, mogą wesprzeć finansowo działalność hospicyjną. Ta kampania, która rozpoczęła się w Szkocji, szczególnie miała taki cel. My w Polsce ten cel również przejmujemy, bo finansowanie przez Narodowy Fundusz Zdrowia jest niewystarczające. Środki są bardzo skromne na działalność codzienną i gdyby nie sponsorzy, gdyby nie darczyńcy, gdyby nie nasze akcje i zbiórki, trudno by było przetrwać.

W ten sposób co roku placówka chce zwrócić naszą uwagę na potrzebę zapewnienia opieki paliatywnej. W tej kampanii może uczestniczyć każdy. Jak przyznają przedstawiciele stowarzyszenia prowadzącego hospicjum, w czasach covidowych trudniej było realizować opiekę do której są przyzwyczajeni pacjenci i ich rodziny:

Hospicja są otwarte  24 na dobę – taka jest idea. W czasach lockdownu niestety trzeba było te hospicja zamknąć, więc rodzina miała utrudniony kontakt z pacjentem. Oczywiście, jeżeli był taki czas, kiedy rodzina powinna towarzyszyć pacjentowi, to tego nie ograniczaliśmy, oczywiście stosując reżim sanitarny. Rodzina mogła wejść i być przy pacjencie.

Rozmawialiśmy z Anną Kaptacz z częstochowskiego hospicjum.

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj