Radio Jura Home

Gramy dla Was od 10 lat • Częstochowa 93.8 FM Słuchaj Online Facebook YouTube Twitter

Znikające samochody. Jak się chronić przed kradzieżami pojazdów?

Facebook Twitter

Kradzież samochodu to coś, co spędza sen z powiek wszystkim właścicielom czterech kółek. Jak to wygląda w statystykach i jak zabezpieczyć się przed utratą auta? Wbrew pozorom kradzieży wcale nie jest tak dużo - możemy w kilku prostych krokach zmniejszyć ryzyko złodziejskiego ataku.

Garść statystyk

Dobra wiadomość jest taka, że liczba skradzionych w Polsce aut spada. W 2020 roku z powodu kradzieży wyrejestrowano 6910 pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 tony. To o procent mniej niż przed rokiem. Jeśli zestawimy to z liczbą wszystkich zarejestrowanych aut, czyli ok. 21 milionami, widać, że to niewielki ułamek. Jednak właściciele skradzionych aut nie patrzą w statystyki – to ich strata i to często za niemałe pieniądze.

W ostatnich latach liczby są zbliżone do siebie, jednak jeśli spojrzymy na to, co się działo na przełomie wieków, możemy mówić o gigantycznym spadku. Porównując do rekordowego roku 1999, kiedy zniknęło aż 71 543 samochodów, widać bardzo dużą poprawę sytuacji. Właściciele aut mogą zatem spać spokojniej. Oczywiście nie wszystkich. Które pojazdy były na celowniku złodziei? Pod kątem marek przodowała Toyota – zniknęło 787 samochodów japońskiego producenta. Na podium znaleźli się też niemieccy giganci, czyli Audi – 778 sztuk – oraz BMW – 628 pojazdów. Rocznik? Najbardziej chodliwe były trzylatki – zniknęło ich aż 1042 sztuki.

A jeśli weźmiemy pod uwagę modele? Cóż, zaskoczeń nie ma – najczęściej kradzione są Audi A4 (214 aut), BMW serii 5 (175) oraz Audi A6 (159). Należy jednak pamiętać, że te dane pochodzą z Centralnej Ewidencji Pojazdów. A to oznacza, że auto widnieje tam jako skradzione dopiero po wyrejestrowaniu go z takiego powodu. Stąd też różnice w statystykach CEP i policyjnych. W tych drugich pojazd widnieje jako skradziony od momentu zgłoszenia zdarzenia.

Jak się chronić przed kradzieżą?

Możemy oczywiście zrezygnować z zakupu aut, które najczęściej padają łupem złodziei. Ale to nie jest rozwiązanie – skoro podoba nam się Audi A4, to czy warto z niego rezygnować z obawy przed kradzieżą? Lepiej po prostu dobrze się zabezpieczyć. Tylko jak to zrobić?

Na starcie należy zainwestować w dobry alarm. Ale nie ten, który oferuje producent, tylko montowany dodatkowo. Są one dużo skuteczniejsze od tych dołączanych do samochodów taśmowo w fabrykach. Mają więcej zabezpieczeń, a poza tym każdy z nich jest instalowany indywidualnie. To oznacza, że nie ma dwóch takich samych alarmów.

Warto też pamiętać, że mając system bezkluczykowy, nie należy zostawiać kluczyka do auta bez zabezpieczenia. Rzucając go na komodę przy drzwiach, tak naprawdę dajemy złodziejowi samochód na tacy. Wystarczy prosty nadajnik, by przestępca mógł przechwycić sygnał z klucza i ukraść nasze auto. Rozwiązanie tego problemu jest proste – wystarczy zaopatrzyć się w pudełko, które zablokuje sygnał z kluczyka.

Złodzieje samochodów są jednak bardzo pomysłowi i szybko adaptują się do zmieniających się zabezpieczeń. Ci najlepsi poradzą sobie z każdą przeszkodą. Dlatego warto zainwestować w ubezpieczenie od kradzieży samochodu, np. takie jak w mtu24.pl. Dla samochodów o niższej wartości można je kupić już za 100 zł za rok. Niewiele, prawda? A zyskujemy spokój i wypłatę odszkodowania, którego wysokość będzie równa wartości pojazdu w dniu kradzieży. Jedynym warunkiem posiadania takiej dodatkowej ochrony jest wiek samochodu – limit to 15 lat. Ubezpieczając samochód od kradzieży, zapewniamy sobie komfort użytkowania swojego pojazdu – niezależnie od jego marki.

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj

Jak mija dzień? Sprawdź najważniejsze wiadomości z 24 lipca 2021