Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Zbiórka krwi w Częstochowie. Akcja wpisała się w rocznicę odzyskania niepodległości

Dzień po Święcie Niepodległości zbierali krew, a mieszkańcy dołączyli w patriotycznym geście do takiej formy pomocy.

Zbiórka krwi w Częstochowie
fot. FB/Częstochowski Legion - Klub HDK

Szacowany czas czytania: 01:34

Zbiórka krwi w Częstochowie. Akcja wpisała się w rocznicę odzyskania niepodległości przez Polskę

Akcję zbiórki krwi „Częstochowa dla Niepodległej” zorganizował Legion Honorowych Dawców Krwi. Łącznie udało się zebrać ponad 12 litrów życiodajnego płynu. Mówi jeden z honorowych krwiodawców, Piotr Wrzesiński.

Piotr Wrzesiński: Uważam, że każdy powinien oddawać krew, bo nigdy nie wiadomo, kiedy nam będzie potrzebna. To nas niewiele kosztuje. To jest chwila, jedno ukłucie, a komuś to ratuje życie. Ludzie nie zdają sobie sprawy, jak wiele osób potrzebuje krwi lub jej pochodnych. Uważam, że ludzie powinni bardziej się w to angażować. Ja rozpocząłem na takiej właśnie akcji Krew dla Niepodległej w 2023 roku, czyli dwa lata oddaje krew. Oddałem już ponad 12 litrów.

W wydarzeniu wzięło udział 27 osób, z czego aż cztery zdecydowały się zostać honorowymi dawcami po raz pierwszy. Dziękował im inicjator akcji Piotr Gajda, który już zapowiada kolejną odsłonę cyklicznej aktywności klubu. Odbędzie się ona tuż przed świętami.

Piotr Gajda: Przypominamy, że w Częstochowie można krew oddawać od poniedziałku do soboty w oddziale terenowym na Kopernika 38, a nasza następna akcja krwiodawstwa odbędzie się w tym oddziale 20 grudnia, czyli jak zwykle mniej więcej tydzień przed świętami Bożego Narodzenia. To jest ostatnia sobota przed świętami Bożego Narodzenia i to będzie już siódma świąteczna zbiórka krwi. Tak, że zachęcamy do oddania krwi również w tym terminie.

Zawsze należy pamiętać, że każda kropla oddanej krwi może uratować życie – informuje Piotr Gajda, koordynator Częstochowskiego Legionu Klubu Honorowych Dawców Krwi. Stale też zachęcą kolejne osoby do regularnego pomagania innym.

Autor: Mariusz Osyra

REKLAMA