Radio Jura Home

Gramy dla Was od 10 lat • Częstochowa 93.8 FM Słuchaj Online Facebook YouTube Twitter

Włókniarz przegrał z osłabioną Spartą Wrocław. Fatalna postawa naszych żużlowców

Facebook Twitter

W meczu 5 kolejki PGE Ekstraligi rozegranym w niedzielę (09.05) Eltrox Włókniarz Częstochowa przegrał na własnym torze z osłabioną brakiem Taia Woffindena Betard Spartą Wrocław 38:52. Drużyna Włókniarza zaprezentowała się żenująco słabo, wygrywając w całym meczu drużynowo tylko 2 biegi, a indywidualnie tylko 4 wyścigi! Trzy z nich wygrał nasz junior Jakub Miśkowiak, który z 11 punktami był liderem Włókniarza. Gości do triumfu poprowadził fantastyczny duet Artiom Łaguta (17 pkt. w 6 startach) - Maciej Janowski (15 pkt. w 6 startach).

Wrocławianie, którzy za kontuzjowanego Woffindena stosowali zastępstwo zawodnika objęli prowadzenie już po pierwszym biegu i do końca kontrolowali przebieg spotkania. Włókniarz wygrał co prawda bieg juniorów 4:2, ale na następne zwycięstwo jakiegokolwiek zawodnika z lwem na plastronie musieliśmy czekać do 12 biegu, w którym ponownie triumfował Miśkowiak. Liderzy Sparty byli nie do zatrzymania, wygrywając swoje biegi z ogromną przewagą. Łatwość w jaki sposób Janowski objeżdżał naszych liderów Madsena i Lindgrena była zadziwiająca. Naszym żużlowcom brakowało mocy i przede wszystkim woli walki. Żadnego wyścigu nie wygrał dotychczasowy lider „biało-zielonych” Leon Madsen, który zdobywając 7 pkt. w 6 startach zaliczył jeden z najsłabszych występów w barwach Włókniarza. Najszybszym zawodnikiem z ekipy trenera Piotra Świderskiego wydawał się Fredrik Lindgren (9 pkt.), ale mimo tego nie został wykorzystany jako rezerwa taktyczna. Młody trener Włókniarza nie dał też 6 startów Miśkowiakowi uparcie stawiając na beznadziejnych tego dnia Worynę (3 pkt.) i Smektałę (5 pkt.). Częstochowianie nie mieli w tym meczu nic do powiedzenia i przegrali z kretesem 14 punktami. W ekipie gości obok świetnego Łaguty i Janowskiego cenne punkty dowieźli też Gleb Chugunow (10 pkt. w 6 startach), Dan Bewley 9 (8 pkt. w 6 startach) i Michał Curzytek (2 pkt.).
Włókniarz odniósł drugą porażkę na własnym torze i mocno skomplikował swoją sytuację w kontekście walki o awans do fazy „play-off”. Od początku tego sezonu widać, że coś w tej drużynie nie gra i potrzebne są radykalne ruchy, które uwolnią potencjał drużyny. Następny mecz nasi żużlowcy pojadą w niedzielę (16.05), kiedy to w Toruniu zmierzą się z Apatorem. Lepszej szansy na rehabilitację niż zwycięstwo z odwiecznym rywalem z Torunia nie będzie….
G.S.

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj

Jak mija dzień? Sprawdź najważniejsze wiadomości z 28 lipca 2021