Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Włókniarz Częstochowa wygrywa wyjazdowy mecz ze Stalą Gorzów. Lwy spadają jednak z PGE Ekstraligi

W bardzo trudnej sytuacji byli po pierwszym - przegranym czterema punktami - meczu ze Stalą Gorzów, żużlowcy Włókniarza Częstochowa. W piątkowym (18.09) rewanżowym pojedynku, którego stawką było przedłużenie szans na pozostanie w PGE Ekstralidze, Częstochowianie musieli wygrać i to z zapasem co najmniej pięciu oczek. Ostatecznie zwyciężyli, ale tylko jednym punktem.

W pierwszym meczu Włókniarz Częstochowa uległ Stali Gorzów (43:47) / fot. Grzegorz Misiak/Włókniarz Częstochowa

Szacowany czas czytania: 02:12

Włókniarz Częstochowa wygrywa wyjazdowy mecz ze Stalą Gorzów. Przegrywa jednak dwumecz i spada z PGE Ekstraligi

Mecz w Gorzowie zakończył się zwycięstwem Częstochowian (45:44). Spotkanie rozstrzygnęło się dopiero w drugim z biegów nominowanych, w ostatniej gonitwie rywalizacji.

W pewnym momencie tego wyścigu ekipa trenera Patricka Hansena była nawet na podwójnym prowadzeniu, dającym jej wygraną w dwumeczu ze Stalą Gorzów, którego stawką było pozostanie w walce o utrzymanie w PGE Ekstralidze.

Ostatecznie jednak na tor upadł Rohan Tungate, a sędzia uznał później, że przewinienia nie dopuścił się zwycięzca wyścigu – Andres Thomsen i dzięki zwycięstwu w tym biegu (4:2), Stal Gorzów wciąż ma szanse, aby w kolejnym sezonie jeździć w żużlowej elicie w naszym kraju. Wszystko zależy jednak od rezultatu ich pojedynków z przegranym finału Metalkas 2. Ekstraligi, w którym rywalizuje Polonia Bydgoszcz i PSŻ Poznań.

A jeśli chodzi o Włókniarz – Częstochowianie po porażce w dwumeczu ze Stalą Gorzów żegnają się z PGE Ekstraligą. O pozostanie w niej walczyli natomiast do samego końca.

W rewanżowym starciu w Gorzowie po piątym biegu mieli nawet osiem oczek przewagi (19:11). I gdyby utrzymali takie prowadzenie, to oni kosztem Gorzowian znaleźliby się w barażach o utrzymanie w lidze określanej mianem najlepszej żużlowej ligi świata.

Dwa kolejne biegi wygrali jednak żużlowcy z Gorzowa. Podwójna przegrana Lwów w dwunastym wyścigu sprawiła z kolei, że mieli oni czteropunktową stratę w meczu rewanżowym ze Stalą (34:38) i ośmiopunktową w dwumeczu (85:77).

Wygrany bieg trzynasty (4:2) oraz zwycięstwo (5:0) w czternastej gonitwie, w której na torze pojawili się tylko zawodnicy z Częstochowy, gdyż po upadku na owal nie byli w stanie wyjechać żużlowcy Stali – pozwoliły przedłużyć szanse drużyny trenera Patricka Hansena na zwycięstwo w dwumeczu.

O wszystkim zdecydowała natomiast wspomniana końcówka ostatniego biegu meczu. Wygrana Stali oznacza, że w kolejnym roku Włókniarz Częstochowa rywalizować będzie na zapleczu PGE Ekstraligi.

Na osłodę częstochowskim żużlowcom pozostaje fakt, że wygrywając w Gorzowie odnieśli pierwszą wygraną w lidze w tym sezonie. Wcześniej przez całą rundę zasadniczą, ani w trzech pierwszych starciach fazy play-off, Lwy nie były w stanie pokonać rywali.

Daliśmy z siebie 100 procent

– skomentowali mecz w Gorzowie, przedstawiciele Włókniarza Częstochowa.

Stal Gorzów – Włókniarz Częstochowa 44:45

Stal Gorzów – 44

9. Paweł Przedpełski (7+2)
10. Igor Kordun (5)
11. Oskar Chatłas (0)
12. Charles Wright (1)
13. Anders Thomsen (13+1)
14. Oskar Paluch (1+1)
15. Adam Bednar (9+1)
16. Mathias Pollestad (8+1)

Włókniarz Częstochowa – 45

1. Sebastian Szostak (0)
2. Jaimon Lidsey (5+1)
3. Jakub Miśkowiak (13)
4. Mads Hansen (10+2)
5. Rohan Tungate (8)
6. Alan Ciurzyński (9)
7. Paweł Caban (0)

Redakcja

REKLAMA