Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Włókniarz Częstochowa wygrał w Gorzowie i zostaje w Ekstralidze!

W rewanżowym meczy fazy "play-down" żużlowej PGE Ekstraligi rozegranym w niedzielę (31.08) Krono-Plast Włókniarz Częstochowa wygrał w Gorzowie z Gezet Stalą 47:43. W pierwszym meczu częstochowianie również zwyciężyli w stosunku 48:42, co oznacza, że Lwy zapewniły sobie utrzymanie w PGE Ekstralidze. W Gorzowie kapitalnie pojechali Jason Doyle i Piotr Pawlicki, ważne punkty dorzucili Kacper Woryna i Mads Hansen.

Szacowany czas czytania: 03:43

Włókniarz Częstochowa przystępował do rewanżu w Gorzowie z sześciopunktową zaliczką z pierwszego spotkania. Trener Mariusz Staszewski zapowiadał przed tym starciem, że „biało-zieloni” przyjechali do Gorzowa nie tylko bronić zaliczki, ale wygrać całe spotkanie.

O tym jak wielka była stawka tej rywalizacji kibice przekonali się już w pierwszym biegu. Nerwów na wodzy nie utrzymał junior Stali Hubert Jabłoński i wjechał w taśmę. W powtórce częstochowianie mieli więc ułatwione zadanie, ale para Pawlicki – Lampart nie dała rady w starciu z osamotnionym Martinem Vaculikiem. „Piter” do samej mety był jednak blisko Słowaka. Wyścig numer dwa to podwójne zwycięstwo młodych gorzowian Jabłońskiego i Oskara Palucha z Kacprem Halkiewiczem i Szymonem Ludwiczakiem. Pierwszy triumf Lwy zanotowały w biegu numer trzy – Doyle i Hansen wygrali 4:2 z Lebiediewem i Fajferem, chociaż po starcie częstochowianie prowadzili podwójnie. Pierwsza seria zakończyła się pewną wygraną Andersa Thomsena, który prowadził od startu. O drugie miejsce oglądaliśmy świetną walkę Kacpra Woryny z Paluchem, którą lepiej rozegrał kapitan Włókniarza. Po 4 biegach Włókniarz Częstochowa przegrywał 10:14.

Konfrontację pomiędzy Woryną i Paluchem oglądaliśmy drugi raz w biegu numer , tym razem to junior gospodarzy okazał się lepszy. Na dystansie z kolei Oskar Fajfer wyprzedził Wiktora Lamparta i Stal powiększyła prowadzenie do 6 punktów. W gonitwie szóstej para Pawlicki – Hansen przez dwa okrążenia prowadziła na 5:1 z Lebiediewem i Jabłońskim, niestety Duńczyk dał się wyprzedzić Łotyszowi. W siódmym biegu niezwykle ważną wygraną nad super duetem Stali Thomsen – Vaculik odniósł Doyle. Po drugiej serii gorzowianie wciąż prowadzili tylko 4 punktami.

Trzecia seria rozpoczęła się od upadku Kacpra Woryny tuż po starcie. Na szczęście kapitan Lwów był zdolny do dalszej jazdy i w powtórce pewnie zwyciężył z Lebiediewem. Defekt na trzeciej pozycji zanotował Paluch, co dało 1 punkt Lampartowi i wygraną 4:2 Włókniarzowi. Dziewiąty bieg to świetna jazda Pawlickiego i Hansena którzy pokonali najsilniejszą parę Stali Thomsen – Vaculik 4:2 i doprowadzili do remisu w spotkaniu 27:27.

W 10 biegu trener Mariusz Staszewski desygnował do jazdy poobijanego ostatnio Franciszka Karczewskiego, w miejsce Kacpra Halkiewicza. Wychowanek Włókniarza świetnie wystartował, ale w pewnym momencie nie opanował motocykla i spowodował upadek swój oraz Oskara Fajfera. Karczewski został wykluczony z tego biegu, w powtórce zwyciężył Doyle, a wynik na koniec trzeciej serii był remisowy 30:30.

Początek czwartej serii to ponownie koncertowa jazda Pawlickiego, który z ogromną łatwością wyprzedził Vaculika i Fajfera, Woryna niestety przyjechał ostatni. Bieg numer 12 to kolejny remis za sprawą wygranej Hansena z Paluchem i Jabłońskim. Ogromne znaczenie miał bieg numer 13, w którym niesamowity tego dnia Doyle przyjechał przed Lebiediewem i Thomsenem.

Przed biegami nominowanymi Włókniarz Częstochowa miał na koncie 39 punktów, tyle samo co Stal Gorzów. Do utrzymania częstochowianie potrzebowali tylko 4 punktów. Cel został praktycznie osiągnięty w 14 biegu, w którym zwyciężył Vaculik, ale Hansen z Woryną przyjechali przed Fajferem. Remis w tym biegu oznaczał, że w ostatniej gonitwie nawet przegrana 1:5 dawała Włókniarzowi utrzymanie. 15 bieg to jednak pełna dominacja Doyle’a i Pawlickiego i ich podwójna wygrana z Thomsenem i Lebiediewem. Włókniarz Częstochowa nie tylko obronił przewagę, ale zwyciężył w Gorzowie ze Stalą 47:43.

W ekipie Lwów Jason Doyle i Piotr Pawlicki pokazali prawdziwą klasę. Australijczyk zgarnął komplet punktów, Pawlicki przegrał tylko jeden raz z Vaculikiem. Ważne punkty zdobył Woryna i przede wszystkim Mads Hansen. W ekipie Gorzowa liderzy zawiedli, Thomsen był dużo słabszy niż w pierwszym meczu w Częstochowie, Vaculik pojechał nierówno, jak przez cały sezon. Waleczność Lebiediewa nie przełożyła się u niego na pokaźną zdobycz punktową.

Włókniarz Częstochowa utrzymał się w PGE Ekstralidze i zakończył rozgrywki na 6 pozycji. Jak będzie wyglądał przyszły sezon to wielka niewiadoma. Z klubem mają pożegnać się liderzy – Doyle, Pawlicki i Woryna. Czy tak się stanie wyjaśni się zapewne w najbliższych tygodniach.

Krono-Plast Włókniarz Częstochowa – 47
1. Piotr Pawlicki – 13+1 (2,3,3,3,2*)
2. Mads Hansen – 7+1 (1,1,1,3,1*)
3. Wiktor Lampart – 2 (1,0,1,0)
4. Kacper Woryna – 9 (2,2,3,0,2)
5. Jason Doyle – 15 (3,3,3,3,3)
6. Kacper Halkiewicz – 1 (1,0,-)
7. Szymon Ludwiczak – 0 (0,0,0)
8. Franciszek Karczewski – 0 (w)

Gezet Stal Gorzów – 43
9. Martin Vaculik – 8+2 (3,1*,0,1*,3)
10. Anders Thomsen – 9+1 (3,2,2,1*,1)
11. Mikołaj Krok – ns
12. Oskar Fajfer – 4 (0,1,1,2,0)
13. Andrzej Lebiediew – 8 (2,2,2,2,0)
14. Oskar Paluch – 8+1 (2*,1,3,d,2)
15. Hubert Jabłoński – 6+1 (t,3,0,2,1*)
16. Adam Bednar – ns

G.S.

 

 

 

REKLAMA