Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Warto spojrzeć w niebo. Dziś Noc Perseidów 2025

Późnym wtorkowym wieczorem na niebie będzie można zauważyć tzw. spadające gwiazdy. W rzeczywistości są to cząsteczki meteorów, które oświetlają niebo.

fot. pixabay.com

Szacowany czas czytania: 04:03

Noc Perseidów – to już dziś

Raz do roku w połowie sierpnia można zauważyć piękny spektakl, który tworzy nam natura. Najbardziej widoczne będą właśnie we wtorek, ale zapominalscy będą mogli je obserwować jeszcze przez kilka dni.

Czym w ogóle są perseidy? Opowiada Jerzy Rafalski, astronom:

Jerzy Rafalski: Romantycy mówią, że to spadające gwiazdy, które spełniają życzenia. Astronomowie: to po prostu meteory, które co roku nam promieniują na niebie i rzeczywiście w sierpniu jest ich więcej, a w szczególności w nocy z 12 na 13 sierpnia. Oczywiście, one już promieniują i będą jeszcze promieniować przez tydzień albo dwa, więc nawet jeżeli chmury nam przesłonią obserwacje, nie martwmy się, obserwujmy niebo właściwie każdej nocy, ale z 12 na 13 będzie ich najwięcej – mówią astronomowie. Chociaż niestety będzie też i księżyc, a księżyc rozświetla niebo, a więc nam trochę przysłoni te najsłabsze meteory.

Aby jednak perseidy dało się zobaczyć gołym okiem, potrzebne są odpowiednie warunki…

Jerzy Rafalski: W idealnych warunkach, wtedy  kiedy jest naprawdę ciemno i widzimy całe niebo i rój świeciłby bardzo wysoko nad horyzontem, czy ustawiony byłby bardzo wysoko nad horyzontem byłoby nawet ponad 100 meteorów na godzinę. No ale idealnych warunków niestety nie będzie, bo księżyc nam trochę rozświetli niebo, więc liczmy na te najjaśniejsze meteory, a perseidy słyną z tego, że potrafią naprawdę rozbłysnąć. Zdarzają się takie bardzo jasne meteory zwane bolidami, które tną całe niebo, sypią iskrami, świecą bardzo jasno, czasami tak jasno, nawet jak sam księżyc, a więc rzeczywiście one potrafią zwracać uwagę na siebie. I tu już mamy podpowiedź: wcale nie musimy wyjeżdżać poza miasto, gdzieś szukać tych bardzo ciemnych zakątków, bo tak naprawdę i tak księżyc będzie nam rozświetlał, więc nawet jeżeli są latarnie miejskie, nie przejmujmy się, patrzmy na niebo. Warunek, żeby tego nieba było jak najwięcej.

Takie obrazki chciało by się oglądać zdecydowanie częściej, ale niestety… perseidy możemy obserwować tylko raz w roku. Dlaczego?

Jerzy Rafalski: Już Kopernik powiedział, że ziemia krąży wokół słońca, więc co roku jest w tym samym miejscu. A zrozumieli astronomowie… to w takim razie w tym miejscu jest jakaś jakaś struga ziaren albo jakieś zbiorowisko niewielkich ziarenek, które wpadają w ziemską atmosferę. One muszą mieć ogromne prędkości i to się wszystko fajnie poukładało. Kometa – też sobie krąży wokół słońca, ale po takiej wydłużonej orbicie. Kometa to po prostu bryła brudnego śniegu i ona sobie krąży, została odkryta przez dwóch astronomów, została nazwana swift-tuttle. Taką właśnie ma nazwę i już od wielu, wielu lat znamy tę kometę. Krąży sobie po wydłużonej orbicie, gdy zbliża się do słońca, lody sublimują na te śmieci, ten brud pozostaje na orbicie i po wydłużonej orbicie te ziarenka cały czas sobie krążą, a ziemia, która też krąży wokół słońca, właśnie co roku wstępuje w strugę ziaren pozostawionych przez kometę swift-tuttle.

I teraz rodzi się pytanie: czy okruchy mogą spaść na ziemię?

Jerzy Rafalski: Te niewielkie okruchy, które spalają się w ziemskiej atmosferze właśnie teraz, w sierpniu. One są naprawdę nieduże i one praktycznie wszystkie spłoną gdzieś tam w górnych warstwach atmosfery. Nie liczmy na to, że to będą duże kamienie, ale, ale być może zdarzy się jakiś okruch, który będzie w ogóle niezwiązany z tamtą kometą swift-tuttle. Po prostu będzie sobie przelatywał, wpadnie w ziemską atmosferę i spadnie nam na ziemię, bo po prostu nie spłonie całkowicie, tylko przetrwa ten lot. No i rzeczywiście wtedy są takie przypadki, że astronomowie opowiadają, że niemożliwe, żeby coś tam spadło na niebie, a następnego dnia są informacje „a spadło”, ale najprawdopodobniej to akurat przypadkowy okruch, który był niezwiązany z kometą, dużo większy kamień, który po prostu przetrwał przelot. Tak więc obserwujmy bezpiecznie, nie powinno nam nic spaść na głowę. Jeżeli rzeczywiście będzie informacja o spadku gdzieś tam w najbliższych dniach, to pewnie nie będzie miało związku właśnie z naszymi perseidami.

Wokół Ciebie dzieją się rzeczy ważne lub zabawne?
Nakręciłeś ciekawy film, zrobiłeś dobre zdjęcie?
Interesuje nas wszystko, co interesuje Ciebie i co dla Ciebie jest ważne.
Napisz do Radia Jura TUTAJ!

REKLAMA