StartW Radiu Jura Wiadomość dnia

W Międzynarodowym Dniu Rodzeństwa pytamy o… bliźniaka genetycznego

Na te pytania odpowie Anna Grad, koordynatorka do spraw rekrutacji potencjalnych dawców szpiku w fundacji DKMS.

Bliźniak genetyczny to pojęcie tak właściwie, jest określeniem potocznym dlatego, że bardzo dobre obrazuje kim jest osoba dawcy szpiku kostnego i komórek macierzystych, czyli jest to osoba, która ma taką samą zgodność tkankową jak pacjent, który potrzebuje przeszczepienia od dawcy niespokrewnionego.

Jakie jest prawdopodobieństwo odnalezienia bliźniaka genetycznego?

Takie prawdopodobieństwo szacuję się 1 do 20 tys. W momencie, kiedy genotyp pacjenta potrzebującego przeszczepienia jest rzadszy, bardziej nietypowy. Mówi się nawet, że to prawdopodobieństwo wzrasta, aż od jednego do kilku milionów, czyli to prawdopodobieństwo jest niewielkie.

Radio 90: A jednak się zdarza, prawda?

Tak, oczywiście. Fundacja DKMS pracuje nad tym, żeby poszerzać potencjalnych dawców szpiku, żeby to prawdopodobieństwo było coraz większe, żeby jak największa liczba pacjentów na świecie mogła znaleźć swojego bliźniaka genetycznego.

Radio 90: Czy Ci ludzie się spotykają później? Co mówią po tych spotkaniach?

Bliźniacy genetyczni, czyli dawca rzeczywisty i pacjent potrzebujący przeszczepienia od dawcy niespokrewnionego, mają możliwość spotkania się pod dwoma warunkami. Po pierwsze: dwie strony muszą tego chcieć, muszą wyrazić na to zgodę, po drugie: kraj tych osób, przepisy w tym kraju muszą na to pozwalać.

Dawca i biorca szpiku kostnego mogą się spotkać po 2 latach od przeszczepu. Jak wygląda takie spotkanie bliźniaków genetycznych i czy chcą się spotkać?

Bardzo indywidualne przypadki i bardzo indywidualne sytuacje. Zarówno po stronie pacjentów, jak i po stronie dawców. Zarówno pacjenci będą tacy, którzy bardzo będą chcieli poznać osobę, która uratowała ich życie tak de facto, ale będą też takie osoby, które tego kontaktu nie będą chciały i w drugą stronę. Dawcy rzeczywiści też są tacy, którzy będą chcieli poznać tą osobę, której mogły uratować życie, ale są tez tacy dawcy, którzy mówią, że pomogli, zrobili to co należy, zrobili to co uważali za słuszne, uratowali to życie i więcej nic nie potrzebują. Chcą pozostać anonimowi.

Takie spotkania są pełne emocji i wzruszające:

Nawet dla osoby jak ja, czyli postronnej patrzącej na to zboku to są ogromne emocje, a na pewno jeszcze większe dla tych osób, które uczestniczą w tym spotkaniu, których to spotkanie dotyczy, czyli pacjenta i dawcy. Czy te osoby widzą u siebie podobieństwo charakterologiczne to myślę, że to już jest kwestia późniejszych pytań, jeżeli są późniejszych etapów, jeżeli są ze sobą w kontakcie to takie podobieństwo może ze sobą znajdą. Jeżeli chodzi o cechy fizyczne to tak czasami są do siebie podobni. Nie jest to jakaś 100% reguła, ale czasami są fizycznie do siebie podobni.

Radio 90: A to bardo ciekawa uwaga.

Taka obserwacja, może moja bardziej prywatna.

Jak się zarejestrować? Na czym to polega? Zobacz TUTAJ!

Zostaw komentarz