W Ludwinowie nie doszło do zwykłego pożaru. Sprawę wyjaśni prokuratura
To nie był zwykły pożar wywołany w pustostanie w Ludwinowie w gminie Niegowa. Doszło tu najpierw do wybuchu, który spowodował rozprzestrzenienie się ognia w dawnej stolarni. Zginął jeden mężczyzna.

Szacowany czas czytania: 01:26
Prokuratura ma pierwsze ustalenia
Prawdopodobnie były tutaj amatorsko wytwarzane substancje narkotyczne
– ustaliła już prokuratura. Więcej szczegółów wyjaśnią myszkowscy śledczy:
Tomasz Ozimek: Prokuratura Rejonowa w Myszkowie wszczęła śledztwo w sprawie pożaru zagrażającego mieniu w wielkich rozmiarach, którego następstwem był zgon mężczyzny. Z wstępnych ustaleń tego śledztwa wynika, że 13 maja bieżącego roku, około godziny czwartej w Ludwinowie w powiecie myszkowskim wybuchł pożar hali magazynowej. Pożar został zauważony przez przypadkową osobę, która zawiadomiła straż pożarną. W trakcie akcji gaśniczej strażacy ujawnili we wnętrzu hali zwłoki mężczyzny, którego tożsamości na chwilę obecną nie ustalono.
– jak mówi prok. Tomasz Ozimek, biegli znaleźli na miejscu zdarzenia też odzienia wierzchnie innych osób, podejrzane substancje chemiczne, a jak się okazało ofiara wybuchu miała na sobie strój ochronny i maskę gazową:
Tomasz Ozimek: Prokurator z udziałem policjantów przeprowadził oględziny miejsca zdarzenia. Wyniki tej czynności wskazują, że w hali doszło do wybuchu, który był przyczyną pożaru. Ponadto w trakcie oględzin hali ujawniono urządzenia i substancje, które prawdopodobnie służyły do produkcji narkotyków. W najbliższym czasie w Zakładzie Medycyny Sądowej w Katowicach zostanie przeprowadzona sekcja zwłok mężczyzny celem ustalenia bezpośredniej przyczyny jego zgonu.
Postępowanie jest na początkowym etapie, o ustaleniach w sprawie pożaru z gminy Niegowa, w powiecie myszkowskim informował prok. Tomasz Ozimek – rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie.
Czytaj także: