Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Valletta FC – Raków Częstochowa 0:4! Pogrom na Malcie i pewny awans w Lidze Konferencji! [POMECZOWE WYPOWIEDZI]

Raków Częstochowa nie pozostawił wątpliwości, komu należy się awans do kolejnej fazy eliminacji Ligi Konferencji UEFA. Po wygranej 3:1 przed własną publicznością, w rewanżowym starciu na Malcie podopieczni Dawida Kroczka przypieczętowali sukces, pokonując Valletta FC aż 4:0. Czerwono-niebiescy zdominowali rywali od pierwszej do ostatniej minuty, wygrywając w dwumeczu 7:1.

fot. Jakub Ziemian / rakow.com

Szacowany czas czytania: 02:27

Pokaz siły na Malcie! Raków Częstochowa rozgromił Vallettę FC i melduje się w kolejnej rundzie

Zaliczka z pierwszego spotkania w Częstochowie (3:1) dawała zawodnikom z Częstochowy komfort psychiczny, jednak nikt w ekipie Rakowa nie zamierzał grać na przetrzymanie wyniku. Od pierwszego gwizdka serbskiego arbitra Pavle Ilicia na Centenary Stadium w Ta’ Qali, polski zespół przejął inicjatywę i dyktował warunki gry.

Pełna kontrola od pierwszych minut

Mimo że mecz rozgrywany był w trudnych warunkach na sztucznej nawierzchni, mistrzowie Polski z 2023 roku bardzo szybko narzucili własny styl. Częstochowianie wyciągnęli wnioski z pierwszego starcia i od początku skutecznie neutralizowali ataki gospodarzy.

Raków schodził na przerwę z dwubramkowym prowadzeniem 2:0 (po golach Michaela Ameyaw oraz Tomsza Pieńko), co w praktyce odebrało piłkarzom z Malty jakiekolwiek nadzieje na odrobienie strat z pierwszego pojedynku.

Nokaut w drugiej połowie

W drugiej części spotkania dominacja Rakowa była jeszcze bardziej widoczna. Częstochowianie konsekwentnie budowali swoje akcje, czego efektem była m.in. bramka Ádina Molnára w 54. minucie spotkania. Valletta FC nie potrafiła znaleźć sposobu na dobrze zorganizowaną defensywę gości, a Raków po golu Patryka Makucha ustalił ostatecznie wynik spotkania na 4:0.

  „Postawiliśmy kropkę nad i”

– mówił po meczu trener Dawid Kroczek:

Dawid Kroczek: Takie dojrzałe spotkanie z naszej strony. Myślę, że w żadnym momencie nie straciliśmy kontroli nad meczem. Konsekwentnie realizowaliśmy nasz plan, co też przełożyło się na wynik, możemy być z tego z tego powodu jak najbardziej zadowoleni, a najbardziej cieszy nas to, że to nastawienie zawodników i taki poziom koncentracji, też odpowiedzialności w takim spotkaniu był na dobrym poziomie, bo niekiedy takie mecze są meczami pułapką, a tutaj dużo takich działań było bardzo dojrzałych i myślę, że to było widoczne w meczu.

Goście objęli prowadzenie w 22. minucie po golu Michaela Ameyawa, a jeszcze przed przerwą wynik podwyższył Tomasz Pieńko. W drugiej połowie na listę strzelców wpisał się Adin Molnár, a końcowy rezultat ustalił Patryk Makuch. Jesteśmy cały czas w fazie budowania drużyny, dodaje trener Kroczek:

Dawid Kroczek: Będą mecze dobre, będą mecze średnie, będą mecze słabsze i tak też wygląda z reguły cały sezon. Natomiast mamy określony plan, jak chcemy, żeby ta drużyna wyglądała i konsekwentnie staramy się  te rzeczy realizować. Czas działa na naszą korzyść, z racji zmian, które były i im dłużej jesteśmy ze sobą i im dłużej zawodnicy funkcjonują na boisku, tym myślę, że będzie łatwiej o pewne zachowania.

Już w niedzielę 2 sierpnia, Raków Częstochowa zagra na wyjeździe ze Śląskiem Wrocław, początek o 17.30.

Redakcja, Katarzyna Fica

REKLAMA