Ulica św. Brata Alberta w Częstochowie zamknięta i… co dalej?
Zamknięta ulica św. Brata Alberta w Częstochowie i co dalej? Wracamy do tematu, bo sprawę z mieszkańcami miała konsultować Rada Dzielnicy Północ, a zdecydowała po prostu o dalszym utrzymaniu zamknięcia odcinka, który blokują słupki w jezdni.

Szacowany czas czytania: 01:17
Według uzasadnienia obecnej organizacji ruchu, fragment drogi zamknięty dla tranzytu zwiększa bezpieczeństwo mieszkańców – szczególnie pieszych i rowerzystów dla poprawy komfortu życia w tej części dzielnicy.
Zdania są jednak podzielone, okazało się podczas głosowania radnych dzielnicowych, że jedna osoba wstrzymała się od głosu, jedna była przeciw, a reszta za, szczególnej dyskusji z mieszkańcami nie było – tak piszą oburzeni częstochowianie. Tymczasem to droga publiczna z jednej strony zablokowana, co nie spełnia ustawowej definicji drogi ogólnodostępnej. Ponieważ droga ma taki status, to jej zamknięcie w podobny sposób jest niezgodne z przepisami.
W internetowych komentarzach czytamy ponadto, że zapewne decydował o tym głos kogoś z radnych, kto mieszka w pobliżu. Inni podkreślają kwestie bezpieczeństwa dzieci idących tędy do szkoły, co uzasadnia charakter drogi wewnętrznej, lub osiedlowej. Z drugiej strony zainteresowani podkreślają, że to skandal iż decyzje podejmuje po raz kolejny Rada Dzielnicy bez żadnych konsultacji społecznych. Ponad 200 podpisów pod petycją o demontaż słupków trafiło do MZD. Kolejna mieszkanka dodaje żartobliwie, że podobne rozwiązanie sprawdziłoby się przy ul. Narcyzowej gdzie skierowano ruch z korytarza północnego, a ulica nie ma nawet chodników.
Wydaje się, że to nie koniec dyskusji nad kłopotliwą organizacją uchu w ul. św. Brata Alberta. Temat będziemy śledzić.
Czytaj także:
- Policyjna akcja w Częstochowie: mundurowi namierzali poszukiwanych
- Społeczność IV LO im. Henryka Sienkiewicza w Częstochowie przeciwko przemocy