Radio Jura Home

Gramy dla Was od 10 lat • Częstochowa 93.8 FM Słuchaj Online Facebook YouTube Twitter

Trwa generalny remont organów w Kaplicy Matki Bożej na Jasnej Górze

Facebook Twitter

Jasnogórski instrument liczy sobie 30 lat, po gruntownej konserwacji i oczyszczeniu ponownie usłyszymy go na wiosnę.

Organy w Kaplicy Matki Bożej, jak podkreśla kustosz Jasnej Góry o. Waldemar Pastusiak, są jednym z najbardziej eksploatowanych świątynnych instrumentów muzycznych na świecie.

Na Jasnej Górze podjęliśmy decyzję o remoncie organów, które znajdują się w kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej. Ta decyzja była wymuszona pogarszającym się stanem organów, choć nie mają one zbyt wiele lat, bo zaledwie ponad 30, to jednak ich użytkowanie od wczesnych godzin porannych do późnych godzin wieczornych sprawia, że to zużycie zostało pomnożone przez tyle lat, że specjaliści robiący oględziny stwierdzili, że tak jakbyśmy je używali 160 lat. Stąd też musimy je poddać gruntownej renowacji tak, by one mogły służyć tutaj w duchowej stolicy Polski. Z tej też racji zwracamy się i prosimy Was SIostry i Bracia, którzy razem z nami modlicie się, o wsparcie. Numer konta bankowego możemy znaleźć na naszej stronie internetowej www.jasnagora.pl. Ci, którzy śledzą nas na kanale youtubowym – tam mamy dwa linki do szybkiej płatności internetowej na PayPal czy t-Pay – tam dowolną kwotę przelać na remont tych organów, w tytule zaznaczając, że jest to ofiara na remont organów. Za każdy grosz, za każdą złotówkę, za wszelką Waszą życzliwość będziemy Wam bardzo wdzięczni.

Poszczególne elementy organów są poddawane oczyszczeniu, naprawie uszkodzonych elementów oraz nastrojeniu, dodaje jasnogórski organista Marcin Lauzer.

Organy w Kaplicy Matki Bożej właśnie przeszły 30 rok swojego istnienia i przeżywamy aktualnie ich remont, ponieważ czas już taki nastał. Organy te są typu mechanicznego a więc mechanizmy, cięgła, abstrakty, listewki od każdego klawisza do zaworu pod piszczałką uległy po prostu zwyczajnemu uszkodzeniu. Te mechanizmy, przekładnie one obecnie nawzajem na siebie nachodzą, zahaczają i gra jest od wakacji niemożliwa. My nawet szukaliśmy usilnie takich ośrodków, nawet dużych w Europie czy na świecie, ośrodków religijnych, sanktuariów czy dużych katedr, gdzie organy by grały właściwie 14 godzin dziennie czy 15, ale nie ma tak. Są msze poranne czy tam w niedziele msze do południa, msze wieczorne, nieszpory a u nas w Kaplicy Matki Bożej jest to tak specyficzne miejsce rozmodlone, że organy właściwie są włączane o 5:30, żeby zagrać godzinki, potem po kolei msze święte, prymaria, jest chwila oczywiście po zasłonięciu – godzina, półtora, ale czasami nie. Czasami też w uroczystości, jak 8 grudnia nie było zasłonięcia i msze były również w południe i tak aż do godzin apelowych, czyli do 21:20 organy grają a niejednokrotnie na czuwaniach nocnych też.

Na czym będą polegały te prace? Co wchodzi w ich zakres?

Jest to kilka etapów prac. Na pewno przy tak już uszkodzonym instrumencie decyzja była, żeby instrument rozebrać przede wszystki i zobaczymy na fotografiach, że nie ma piszczałek. Może jest kilka – 5% piszczałek zostało, inne wyjechały na warsztat i tak metalowe piszczałki – te, które wymagają na wskutek zagniecenia, które powstały przez ciężar, przez 30 lat piszczałka się po prostu wgniotła – jak świeca w czasie upału też się wgniata, potrafi się przewrócić, zgiąć – to samo się dzieje z piszczałkami cynowymi, cyna jest miękka. Tak się ta stopa w piszczałce wgniata, że wlot powietrza się zmniejsza się nawet o 50%. To jest ten etap dla piszczałek metalowych. Dla drewnianych – przede wszystkim piszczałki drewniane się rozeschły, ale też one pracowały, w czasie wilgoci jesiennej, zimowej one napuchły z kolei. I ta praca drewna wymaga teraz spoinowania, klejenia. Chcę powiedzieć, że piszczałek jest tutaj około 2500, bo to co widzimy to jest prospekt zewnętrzny – to jest kilkanaście piszczałek, ale reszta piszczałek to jest w tej części nad emporą organową aż do ściany tylnej kaplicy. Także to jest ogrom pracy i jeszcze etap renowacji traktury, czyli tych cięgieł, wymiana kątowników – kilkaset sztuk, aluminiowych, uległy one deformacji, jeszcze oczywiście oklejenie miechów skórami kozimi i bydlęcymi, bo to są rezerwuary powietrza. Mimo, że mamy wiatrak elektryczny to rezerwuar powietrza jest potrzebny. Do tego jeszcze uszczelnienie wiatrownic, na których stoją piszczałki, powrót piszczałek już z renowacji, z przelutowania. Potem nocami, prawdopodobnie w lutym strojenie, intonacja i inauguracja – myślę, że na Wielkanoc.

Poprzedni remont organów miał miejsce 14 lat temu.

źródło: BPJG

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj