Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Tragiczny wypadek w Myszkowie. Quad wjechał w drzewo, zginął 45-latek. Jest wyrok sądu w tej sprawie

Wyrok pięciu lat więzienia usłyszał w myszkowskim Sądzie Rejonowym, 42-letni Dariusz B. Mężczyzna latem minionego roku spowodował w Myszkowie wypadek, w którym zginął jego 45-letni sąsiad. Poważnie poszkodowany został także syn zmarłego 45-latka, który do dziś wymaga specjalistycznego leczenia. Gdy doszło do zdarzenia, Dariusz B. był pijany i pod wpływem narkotyków.

Tragiczny wypadek w Myszkowie
fot. Policja w Myszkowie

Szacowany czas czytania: 02:15

Tragiczny wypadek w Myszkowie. Sąd wydał wyrok w tej sprawie

Przed Sądem Rejonowym w Myszkowie toczył się proces w sprawie dramatycznego wypadku, jaki miał miejsce podczas ubiegłorocznych wakacji. W lipcu, a konkretnie 17 lipca 2025 roku, również w Myszkowie rozbił się quad.

Kierował nim 42-letni Dariusz B., z którym jechali: jego 45-letni sąsiad wraz ze swoim 9-letnim synem. Pojazd wjechał w przydrożne drzewo. Pasażerowie quada zostali poważnie poszkodowani. Obrażenia 45-latka okazały się być na tyle rozległe, że jego życia nie udało się uratować.

45-letni pasażer odniósł poważne obrażenia ciała, na skutek których zmarł w szpitalu

– mówi prokurator Tomasz Ozimek, rzecznik prasowy częstochowskiej Prokuratury Okręgowej, dodając, że śmierć 45-latka nastąpiła niespełna tydzień od wypadku.

Do dziś natomiast skutki wypadku odczuwa 9-letni syn ofiary zdarzenia, który w jego wyniku doznał licznych złamań i obrażeń wewnętrznych.

Jak ustalili śledczy, do wypadku doszło, bo Dariusz B. jechał zbyt szybko. Przekroczył prędkość o ponad 35 km/h, a także przewoził swoich pasażerów bez kasków. Ponadto, okazało się, iż prowadził na quada pod wpływem środków odurzających – alkoholu i narkotyków.

Na podstawie przeprowadzonych badań w organizmie kierującego stwierdzono około 1,3 promila alkoholu oraz obecność amfetaminy

– wskazuje prok. Tomasz Ozimek, zaznaczając, że alkohol 42- i 45-latek mieli spożywać wspólnie.

Wobec tego mężczyźnie został przedstawiony zarzut spowodowania śmiertelnego wypadku drogowego w stanie nietrzeźwości i pod wpływem substancji psychotropowej. 42-latek, choć początkowo nie przyznał się do zarzucanych mu czynów, później zgodził się z treścią zarzutów, lecz zaprzeczył, że zażywał amfetaminę.

Kilka miesięcy po zdarzeniu do myszkowskiego sądu skierowano akt oskarżenia, zaś teraz zapadł w tej sprawie wyrok.

Sąd (…) skazał Dariusza B. na karę 5 lat pozbawienia wolności oraz orzekł wobec niego dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych

– przekazuje rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Częstochowie, który dodaje, że 42-latkowi zasądzono też zadośćuczynienie na rzecz syna i żony zmarłego 45-latka w kwotach: 50 oraz 100 tysięcy złotych.

Na tym jednak sprawa najprawdopodobniej się nie skończy. Prokuratura zamierza bowiem składać apelację. Dlaczego? W jej ocenie kara dla 42-letniego Dariusza B. jest zbyt łagodna.

Według prokuratora okoliczności sprawy nie przemawiają za skazaniem oskarżonego na najniższą karę, przewidzianą przez kodeks karny za zarzucane mu przestępstwo

– tłumaczy prok. Tomasz Ozimek, przypominając, że kara grożąca za spowodowanie śmiertelnego wypadku drogowego w stanie nietrzeźwości i pod wpływem substancji psychotropowej to od 5 do aż 20 lat pozbawienia wolności.

Śmiertelny wypadek na quadzie w Myszkowie. Jest akt oskarżenia

Źródło: Prokuratura Okręgowa w Częstochowie

REKLAMA