Towarzystwo Patriotyczne Kresy: „Mikołaj z Polakami na Kresach” już w drodze na wschód
Towarzystwo Patriotyczne Kresy zakończyło zbiórkę darów dla naszych rodaków w Wilnie czy we Lwowie. Do Polaków na wschodzie znów dzięki darczyńcom zawita przed świętami Mikołaj.

Szacowany czas czytania: 03:13
Towarzystwo Patriotyczne Kresy znowu pomaga
Głównie wiezie prezenty dla dzieci, ale też pomoc rzeczową, czy artykuły spożywcze dla ich rodzin. We wtorek wyjechał pierwszy transport, w środę (19.11.) kolejne dwa tiry z darami na Litwę i Ukrainę:
Ryszard Umański: Ogromnie się cieszę, bo bijemy kolejny rekord. Ja bardzo dziękuję młodzieży, dzieciom ze szkół, bo przede wszystkim opieramy to na dzieciach. Każda klasa ma przygotować jedną tylko paczkę dla rówieśnika, Polaka mieszkającego na kresach wschodnich, na Litwie czy na Ukrainie, czy na Białorusi. Okazuje się, że tych paczek przekażemy w tym roku 5 tysięcy – prawie. Prawie 5 tysięcy dzieci zostaną ogarnięte naszą pomocą na kresach wschodnich. To ogromny wysiłek, te dzieciaki pomagają, nie znając nawet tych dzieci.
– mówi ks. Ryszard Umański z Towarzystwa Patriotycznego Kresy w Częstochowie.

„To już coś więcej niż doroczna akcja, raczej prawdziwa misja”, podkreśla arcybiskup Wacław Depo.
Wacław Depo: To już jest misja, która przeradza się w jakiś pewien obowiązek i dlatego gdy zbliża się taka pora jak Adwent czy Boże Narodzenie, to wtedy ta mobilizacja zarówno szkół, jak i środowisk naszych pomocy na Kresach jest coraz głębsza, dlatego że trwająca wojna na Ukrainie, ona pokazuje cały dramat nie tylko już zniszczenia, śmierci i cierpienia, ale i jakiejś przeszłości i dlatego bez takiej solidarności międzyludzkiej, która jest i dociera do tych konkretnych ludzi, to nie będzie pokoju.

Pięć tysięcy paczek z prezentami oraz żywność dla kresowian załadowali na ciężarówki młodzi częstochowscy strażacy. Jak zawsze z pomocą w przygotowaniach przyszli kadeci Centralnej Szkoły Państwowej Straży Pożarnej w Częstochowie.
Radio Jura: Spotykamy tutaj Was co roku. To już tradycja, że pomagacie.
Aleksander Niczke: Tak, można powiedzieć, że to tradycja, jeśli chodzi o takie pomaganie właśnie przy takich rzeczach jak przeniesienie darów, żeby usprawnić jakby tą logistykę całą, to zawsze do pomocy jesteśmy i staramy się, jeśli jest to w naszych możliwościach oczywiście, jesteśmy obecni.
Radio Jura: Duża część jednostki przyjechała.
Aleksander Niczke: Tak, to są kadeci pierwszego rocznika. Oni są przyjęci od września, kończyli okres unitarny, teraz już są normalnie na szkole 48 osób, także dwa plutony i pomagamy.
Radio Jura: Dzięki temu ten tir zostanie załadowany bardzo szybko,
Aleksander Niczke: Bardzo szybko i te dary trafią szybko do osób potrzebujących.
Asp. Aleksandra Niczke z CSPSP pytał Mariusz Osyra.

„Pomoc i paczki to coś więcej niż tylko gest dobroci czy akcja społeczna”, dodaje jej główny pomysłodawca.
Ryszard Umański: Podkreślam, że ta akcja ma charakter patriotyczno-charytatywny, bo my pamiętamy o Polakach i chcemy im podziękować za to, że mimo że żyją za granicami, tą polskość mocno utrzymują.
Radio Jura: To taka międzypokoleniowa, jak się okazuje
Ryszard Umański: Międzypokoleniowa: są i starsi, bo też dla starszych żywność przewozimy. Oprócz tych paczek dla dzieci to mamy kilka tysięcy ton żywności. Przekazujemy dla polskich gmin na Wileńszczyźnie i dla Polaków mieszkających we Lwowie, na Ukrainie. Dwa tiry podjeżdżają i wyjeżdżamy na Litwę.
– pytaliśmy ks. Ryszarda Umańskiego z parafii pw. św. Wojciecha, przedstawiciela Towarzystwa Patriotycznego Kresy.
