Import używek na trzyletnim minimum i coraz droższe place na Śląsku
Średni wiek samochodu w Polsce podawał Jakub Faryś w lutym 2026 na prezentacji raportu PZPM, a ja próbowałem sobie przypomnieć, który to rok z rzędu słyszę tę samą liczbę. Około 14 lat po odliczeniu martwych dusz, i prezes mówi to z coraz mniejszą nadzieją. Sam dodał zresztą, że na przestrzeni lat wynik się nie poprawia, i zostawił to bez komentarza, bo co tu komentować. Na tej samej sali nikt specjalnie nie ekscytował się spadkiem importu, choć styczeń zamknął się wynikiem 64329 sprowadzonych używek, najgorszym od trzech lat. Do końca marca zarejestrowano 218 tys. sztuk, o 9,2 procent mniej niż rok wcześniej, w maju kolejne 74 tys. i kolejne 7,8 procent w dół, prognoza na cały rok to 820-840 tys., gdzieś 100 tys. mniej niż w 2024. Gdybym patrzył tylko na wolumen, pisałbym dziś o oczyszczaniu się rynku. Nie piszę tego, bo wiem, co przez ostatnie dwa lata wjeżdżało przez Bremerhaven i czym różni się to od tego, co wjeżdżało pięć lat temu.