Miejskie służby nieustannie wpierają osoby bezdomne w trakcie mrozów
Gdy temperatura spada, liczy się szybka reakcja. W ostatnie mroźne noce do miejsc w Częstochowie, w których przebywają osoby doświadczające bezdomności, docierały miejskie patrole.
REKLAMA
Gdy temperatura spada, liczy się szybka reakcja. W ostatnie mroźne noce do miejsc w Częstochowie, w których przebywają osoby doświadczające bezdomności, docierały miejskie patrole.
Częstochowska Straż Miejska i inne służby interweniowały u jednego z mieszkańców, który ogrzewał swój dom piecem, nie podłączonym do komina. Podczas interwencji w domu panowało duże zadymienie, a tego typu nierozwaga mogła skończyć się tragicznym zatruciem spalinami.
Zima nie odpuszcza, a mróz daje się we znaki mieszkańcom regionu. Wczoraj rano (6.01) przed godziną 9:00 policjanci z Radomska zauważyli śpiącą kobietę na przystanku przy ulicy Narutowicza. Termometry wskazywały wtedy poniżej -10 stopni Celsjusza.
Synoptycy zapowiadają wyjątkowo zimne święta – nocami temperatura w Częstochowie może spaść nawet do minus 8 stopni Celsjusza.
Uwaga mamy złą jakość powietrza nad Częstochową - ograniczmy do minimum spacery i wyjścia z domu, do czasu poprawy prognozy dla pyłów zawieszonych.
Za nami mroźna noc, dlatego z poniedziałku na wtorek (13/14/01.) strażnicy miejscy kontrolowali pustostany i proponowali pomoc osobom bezdomnym. Na 10 zastanych osób aż 9 odmówiło pomocy i tylko jedna zdecydowała się na skorzystanie z miejskiej ogrzewalni.
Miejskie służby wzmagają działania osłonowe dla osób w kryzysie bezdomności, podczas ponownego ataku zimy. Gdy spada znacząco temperatura w teren ruszają patrole.
Wraca śnieżna zima, a niska temperatura znów staje się największym zagrożeniem dla osób bez dachu nad głową. Pamiętają o tym służby miejskie, które z pomocą zarówno instytucjonalną jak i doraźną kierują swe kroki do osób bezdomnych.
Zdarzenie z al. Armii Krajowej, w którym ucierpiał 34-letni mężczyzna i 13-miesięczne dziecko będzie mieć swój finał w prokuraturze. Śledczy sprawdzają, czy nie doszło do zaniedbania w zakresie odśnieżania dachów. Małe dziecko, które trafiło do częstochowskiego szpitala odniosło poważne obrażenia.
Wracamy do sprawy poszkodowanego ojca z małym dzieckiem, na których przy al. Armii Krajowej w dzielnicy Tysiąclecie, spadła zamarznięta bryła z dachu. Trafili z obrażeniami do szpitala. Sprawę bada policja.
Piesi uważajcie na sople zwisające z dachów. Jak informowaliśmy na Tysiącleciu, na wychodzącego z budynku mężczyznę i jego dziecko w wózku, spadła z dachu bryła lodu. Oboje z urazem głowy trafili do szpitala.
Nieodśnieżone chodniki, problem z przejściem także w rejonie miejskich przystanków, jest ślisko i niebezpiecznie. Zwłaszcza osoby starsze mają problem z poruszaniem się po centrum miasta. Tak sytuację w rejonie ulicy Waszyngtona, Kopernika i Wolności opisuje do nas w mailu pani Karolina, nasza słuchaczka.