Radio Jura Home

Moje Miasto Moje Radio • Częstochowa 93.8 FM Słuchaj Online Facebook YouTube Twitter

Sytuacja szpitali coraz bardziej się pogarsza

Facebook Twitter

System właściwie przestaje być wydolny, pacjentów "covidowych" bardzo szybko przybywa- mówi Wojciech Konieczny, dyrektor miejskiego szpitala w Częstochowie.

Epidemia przybiera na sile i intensywności, niestety – dla nowych chorych coraz częściej zaczyna brakować łóżek…

Miejski Szpital Zespolony uruchomił od poniedziałku 40 miejsc covidowych zgodnie z poleceniem Wojewody. Stało się to kosztem oddziału gruźlicy i chorób płuc. Mamy tych 40 pacjentów na tym oddziale, ale niestety mamy kolejnych 40 w różnych miejscach, w różnych oddziałach szpitala miejskiego, więc tak naprawdę w tej chwili ten oddział w zupełności nie wystarcza. Dalej nie mamy gdzie przesuwać pacjentów. Mimo, że służby ratownicze raportują, administracja, że są wolne miejsca na oddziałach to my dzwonimy i nigdy nic nie ma, więc znowu pojawi się duży problem z pracą SORu. Na razie własnym sumptem uruchomiliśmy dodatkowych 7 łóżek covidowych i 4 łóżka respiratorowe, ponieważ pacjenci wymagają respiratoterapii, czyli bez jeszcze poleceń wojewody sami podejmujemy te działania i staramy się stworzyć większą ilość miejsc, bo nie ma co z pacjentami robić. 

Co w takim razie dzieje się z każdym nowym, zakażonym mieszkańcem Częstochowy?

Pogotowie powinno go przewieźć tam, gdzie są raportowane wolne miejsca przez wojewodę. Wojewoda ma listę szpitali, które raportują wolne miejsca i tam powinno pogotowie jechać, tyle że ta lista się nie pokrywa tzn. pogotowie jedzie na miejsce a tam okazuje się, że miejsc nie ma. Jeśli chodzi o Częstochowę to taki pacjent będzie przewieziony prawdopodobnie albo do Szpitala przy ul. PCK, gdyż tam jest oddział zakaźny i tam jest najwięcej miejsc tych covidowych albo jak ma potwierdzony wynik to powinien się do takiego miejsca udawać albo na SOR na Parkitkę albo na SOR do Szpitala Miejskiego i teraz po stronie szpitali w tym przypadku, w którym są wypełnione będzie znowu obowiązek zajęcia się tym pacjentem, więc tak tu sprawa wygląda. Taki pacjent powinien jechać tam, gdzie są raportowane przez wojewodę wolne miejsca, ale my tej listy tych szpitali nie możemy się doprosić i dlatego Ci pacjenci przyjeżdżają po prostu na te przepełnione SORy. 

Czy możemy powiedzieć, że w związku z tym, system opieki medycznej w Częstochowie jest już niewydolny?

Ten nie został przygotowany w odpowiednie pojemności – tak bym to określił. Nie ma odpowiedniej ilości miejsc przygotowanych, nie ma jednej koncepcji postępowania, dlatego rzeczywiście system staje się niewydolny oddziały wyłączają się z działalności poprzez to, że i personel i często pacjenci są zakażeni i nie ma tego systemu szpitali jednoimiennych, który mógłby pomieścić tych wszystkich chorych, więc próby umieszczania ich we wszystkich szpitalach kończą się tym, że tych miejsc ubywa właściwie a nie przybywa ze względu na to, że pojawiają się infekcje wewnątrzszpitalne i personelu, i pacjentów. Tak się sprawy mają. 

Wiosną tego roku w Polsce przygotowano kilkanaście szpitali jednoimiennych. Czy powrót to tego rozwiązania, poprawiłby sytuację służby zdrowia i samych pacjentów?

To była dobra koncepcja, bazowała na tym, co się wydarzyło we Włoszech, tzn, we Włoszech nie były przygotowane miejsca, chorzy udali się do wszystkich szpitali, które nie były do tego przygotowane i stąd ta zapaść systemu opieki zdrowotnej w Lombardii i tam w północnych Włoszech. Natomiast wtedy gorączkowo stworzono listę szpitali jednoimiennych, takich zapasowych szpitali jednoimiennych, które w razie czego wiedziały, że są następne w kolejności otwierania, nie było takiej potrzeby, bo epidemia nie rozrosła się tak wiosną dzięki lockdownowi, ale teraz epidemia jest w zupełnie innej fazie i powinno się już miesiąc, dwa miesiące temu szybko wrócić do tej koncepcji. Czemu tego nie zrobiono skoro ona była koncepcją przygotowaną na dużą ilość zachorowań. Prawdopodobnie nie przewidywano takiej ilości zachorowań. Te cyfry, które dzisiaj są, mówią o tym, że ten system powinien być szybko przywrócony. Natomiast koncepcja otwierania kolejnych oddziałów covidowych w szpitalach powiatowych czy wojewódzkich zakończy się tym, że nie mają gdzie trafić pacjenci, ci którzy nie są covidowi a mają schorzenia inne i to już nie tylko o planowych pacjentów chodzi, bo powoli może zabraknąć miejsc dla tych pacjentów ostrych, więc jedyne co można powiedzieć to szybkie przywrócenie sieci szpitali jednoimiennych i to w dużej ilości, tak aby rozdzielić tych pacjentów, żeby można było się zajmować i tymi z covidem i bez covidu. Na razie inna koncepcja wygrywa, ale niestety wygląda na to, że będzie to ze szkodą dla zarówno szpitali, jak i pacjentów. 

– informuje Wojciech Konieczny, dyrektor miejskiego szpitala w Częstochowie.

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj

Jak mija dzień? Sprawdź najważniejsze wiadomości z 1 grudnia 2020