Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa w walce o Europę!

To były intensywne przygotowania do meczu z Walencją, który dziś wieczorem (29.01.), a częstochowscy siatkarze są o krok od ćwierćfinału Pucharu Challenge.

Daniel Popiela w naszym studiu / fot. Radio Jura

Szacowany czas czytania: 02:24

Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa w Pucharze Challenge

Jednocześnie Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa znajduje się w trudnej sytuacji na ostatnim miejscu tabeli PlusLigi. Środkowego zespołu Daniela Popielę pytaliśmy o ocenę obecnej pozycji Norwida. Czy to realne odzwierciedlenie gry zespołu?

Daniel Popiela: Wiele też jest takich komentarzy, które są pozytywne w sensie takim, że „Nie poddawajcie się chłopaki!” – krzepiące. I wiem, że ci ludzie myślą o nas. I dopóki te komentarze nie dotykają nas personalnie i nie są negatywne, to wszystko całą krytykę bierzemy na siebie. No bo taki jest sport. Nie zawsze jest kolorowo, nie zawsze jest fajnie i nie zawsze będziemy wygrywać. To był dobry początek tego roku. Może takie potknięcie teraz, które czegoś nas nauczy i popchnie nas do tego, że będziemy wygrywać kolejne mecze, bo o to nam chodzi.

Trudno o dobre nastroje w zespole, choć przed rewanżowym starciem w 1/8 Pucharu Europy jesteśmy w o wiele lepszym położeniu niż w tabeli ligowej. Przypomnijmy mecz z Conqueridor Valencią w Hali Sportowej Częstochowa rozpocznie się o godz. 20:30. Nasz rozmówca – środkowy drużyny Daniel Popiela dostrzega, jak wiele sportowcy zawdzięczają wsparciu przez kibiców.

Daniel Popiela: Analizowanie przeciwnika oczywiście zawsze się odbywa dwa dni dzień przed meczem. Tego jak on gra. Na pewno zawodników z Valencii też znamy już, bo wygraliśmy z nimi na własnym terenie, więc już mniej więcej każdy ma jakiś obraz tego jak oni grają, co jest ich ulubionym zagraniem, więc myślę, że ten drugi mecz też będzie łatwiejszy do rozgryzienia. Każdy mecz rządzi się swoimi prawami i też przeciwnik może zagrać kompletnie inaczej, ale musimy być na wszystko przygotowani.

Jak nasz środkowy indywidualnie ocenia swoją formę i gotowość do kolejnych występów, także pod kątem przepracowania obecnej sytuacji z psychologiem sportowym?

Daniel Popiela: To jest bardzo ciężkie, kiedy przegrywa się tyle meczów i jest się na ostatnim miejscu. Personalnie czuję się naprawdę dobrze przygotowany i z taką wiarą, myślę, że najważniejsza w tym wszystkim w grając trzy dni jest taka trochę regeneracja swojego ciała, bo te emocje i te mecze też na pewno każdego z nas kosztują. I widzę w chłopakach, że wszyscy są sfrustrowani, ale tak pozytywnie, mają w sobie takie negatywne emocje, które na pewno będą chcieli wyrzucić w kolejnych meczach i pokazać, że my nie jesteśmy jakimiś chłopcami do bicia.

– podsumowuje Daniel Popiela, zawodnik Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa. Kibicujmy wspólnie Norwidziakom w Hali Sportowej Częstochowa przy ul. Żużlowej.

materiał prasowy
Autor: Mariusz Osyra

REKLAMA