Społecznicy walczą o częstochowski dworzec PKP
Częstochowscy społecznicy nie chcą dopuścić do rozbiórki budynku dworca PKP w Częstochowie. Rozpoczęli więc zbiórkę podpisów, aby ocalić postmodernistyczny obiekt z lat 90.

Szacowany czas czytania: 02:50
Petycja ma szansę na duże poparcie mieszkańców czy podróżnych, ale czy zmieni zaawansowane plany PKP S.A.?
Piotr Pałgan: Podpisać mogą się nie tylko mieszkańcy Częstochowy, ale i regionu i ci, którzy z tego dworca korzystają, bo to przecież nie są tylko częstochowianie. Chcemy te podpisy przekazać nowemu zarządowi PKP, który nie zmienił decyzji poprzedników i dalej dąży do tego wyburzenia. Uważamy, że wydanie 120 milionów – przynajmniej, szacujemy, że to będzie dużo więcej, po aneksach i tak dalej – na wyburzenie dobrego budynku, kiedy można go zmodernizować, kiedy po rewitalizacji może dalej służyć, pełniąc inne nawet funkcje mieszkańcom miasta, byłoby głupotą, nazwijmy to wprost – stąd nasze działania.
– mówi Piotr Pałgan z Komitetu „Nasz Dworzec, Wspólna Sprawa”. Projektant jednej z charakterystycznych częstochowskich budowli przypomina, że dworzec w Częstochowie to dobry i funkcjonalny obiekt:
Ryszard Frankowicz: To jest gruba konstrukcja. Stal dworca zewnętrznego jest bardzo dobra. Te ściany osłonowe są w dalszym ciągu najnowocześniejsze w Polsce. One były zakupione, wykonane, dowiezione i montowane – wtedy – przez zachodnioniemiecką firmę i one mają ocieplenie w profilach. Czyli nie jest tak, że przychodzi zima i trzeba ocieplać. Ba, nawet okna nie brudzą się tak bardzo, dlatego, że Niemcy zastosowali specjalną pokrywę samomyjącą na szybach. Gdy jest deszcz, one same się myją.
– mówi architekt Ryszard Frankowicz, generalny projektant obecnego dworca PKP Częstochowa – Osobowa. Obrońcy dworca nie godzą się na zaproponowaną architekturę, ich zdaniem jest „marketowa”:
Piotr Pałgan: W zasadzie nie jest to nawet nowy obiekt. To jest przebudowane przejście nadziemne. To tak naprawdę ma być nasz nowy dworzec. Dlatego nie mówię o budowie, tylko o przebudowie tego łącznika i wyburzeniu dwóch obiektów, które się znajdują po obu stronach torów. Nas oczywiście najbardziej boli wyburzenie gmachu głównego, który jest gmachem reprezentacyjnym. Posiada piękną, przeszkloną, dobrze doświetloną dziennym światłem halę dworcową, więc dla nas jest to bardzo ważne, żeby go ocalić, ale potrzebujemy pomocy. Szanowni Państwo, dołączcie do naszej akcji, podpisujcie petycję. Będzie nas można spotkać w różnych miejscach miasta i zapraszamy też, aby śledzić te nasze działania na stronie grupy Elanex.
– dodaje Piotr Pałgan z Grupy Elanex, zaangażowany w ocalenie aktualnego gmachu. Główny architekt również podkreśla, że lepiej modernizować stary obiekt niż płacić duże pieniądze za zupełnie nowy. Dziś PKP argumentuje, że utrzymanie niefunkcjonalnego dużego gmachu jest bardzo kosztowne, a lokale użytkowe nie mają najemców.
Ryszard Frankowicz: Jak się na ten dach wyłoży farmę fotowoltaiczną i podłączy pompę ciepła, to przecież tu w ogóle nie trzeba niczego nowego. Tu jest kotłownia gazowa, bardzo nowoczesna, całe sterowanie jest bardzo nowoczesne i dlaczego tego nie wykorzystać? To będzie kosztować dwa razy drożej (…).
– ocenia architekt Ryszard Frankowicz.
Czytaj także: