Radio Jura Home

MOJE MIASTO MOJE RADIO • Częstochowa 93.8 FM Słuchaj Online Facebook YouTube Twitter

Skituring także w Beskidach. Na czym polega ten sport?

Facebook Twitter

Skituring coraz bardziej popularny. Już nie tylko wjazd gondolą na szczyt i zjazd z góry, czy bieganie po śladzie biegówek, ale zdobywanie, wejście na górę w nartach i zjazd ze szczytu po dowolnie wybranej trasie.

Także i w Beskidach nie brakuje miłośników tej dziedziny zimowego sportu. O tym, gdzie można go uprawiać, Jan Bacza rozmawia z Grzegorzem Czarnotą z Brennej.

Skituring można uprawiać także w Beskidach

Radio Jura: Na czym polega uprawianie tego sportu?

Grzegorz Czarnota: Skituring jest to połączenie górskiej turystyki zimowej oraz narciarstwa alpejskiego. Od zwykłej turystyki oraz narciarstwa alpejskiego różni się to przede wszystkim sprzętem. Cechą charakterystyczną są narty z fokami, które umożliwiają nam łatwe przemieszczanie się pod górę, czyli zapobiegają cofaniu się nart przy podchodzeniu.

Radio Jura: Czyli dzięki temu potrafimy się wspinać.

Grzegorz Czarnota: Potrafimy się wspinać. W bardzo prosty sposób możemy wędrować pod górę. Wiązania posiadają ruchomą piętkę, dzięki której poruszanie się pod górę jest bardzo łatwe. Buty skiturowe posiadają większy zakres ugięcia w kostce, co również ułatwia podchodzenie. Do zjazdu ściągamy foki, odpowiednio zapinamy wiązania oraz buty i zjeżdżamy już jak na zwykłych nartach alpejskich. Poruszanie się na nartach skiturowych pozwala nam dotrzeć praktycznie wszędzie. Dzięki temu jesteśmy blisko natury, możemy zobaczyć wiele pięknych widoków i delektować się świeżym górskim powietrzem, przemieszczanie się w głębokim śniegu jest szybsze niż np. w rakietach lub pieszo. Jest to turystyka dla wszystkich, począwszy od kilkuletnich dzieci po zupełnie starsze aktywne osoby. Tempo narzucamy sobie sami, więc możemy tę aktywność potraktować jako trening lub przyjemny spacer czy wycieczkę.

Radio Jura: Jest to zdobywanie góry, zdobywanie szczytu. Idziemy szlakami, które nie są przetarte. Idziemy po świeżym śniegu.

Grzegorz Czarnota: Wszystko zależy od tego, jakie są warunki i od samego wychodzącego.

Skituring

Skituring można uprawiać także w Beskidach

Radio Jura: Od jego kondycji też zapewne.

Grzegorz Czarnota: Też od kondycji. Są skiturowcy, którzy szukają przygód, adrenaliny, przemieszczają się nieprzetartymi ścieżkami, wyznaczają nowy ślad i szukają nowych dróg do podejścia lub zjazdu, do tego kondycja jest potrzebna. Jednak powszechnie drogi podejść wyznaczają szlaki turystyczne i na nich już mniej się męczymy i możemy spacerować całkiem spokojnie.

Radio Jura: Jak skituring wygląda w Beskidach? Są takie miejsca, gdzie możemy się wspinać w ten sposób?

Grzegorz Czarnota: W Beskidach praktycznie wszędzie możemy się wspinać oprócz parków narodowych, które zabraniają tego np. Babiogórski Park Narodowy, w którym możemy się wspinać tylko w określonym czasie. Reszta szlaków jest dostępna.

Radio Jura: Pan na skituring poleca też okolice Brennej.

Grzegorz Czarnota: Tak, polecam bardzo malownicze okolice Brennej, przede wszystkim ze względu na to, że nie mamy tutaj tłoku, korków, kolejek. Mamy piękne szlaki, którymi możemy dostać się praktycznie wszędzie. Jeżeli chodzi o infrastrukturę szlaków Beskidzkich, począwszy od Błatniej przez Klimczok, Kotarz, Halę Jaworową, Biały Krzyż, Trzy Kopce Wiślańskie, Bajkowy szlak Utopca.

Radio Jura: Jeśli uprawiamy narciarstwo zjazdowe, musimy mieć nartostradę przygotowaną, jeśli biegówki, to też muszą być ślady wytyczone, a tutaj w zasadzie nic nie ogranicza. My sami zdobywamy górę, potem zjeżdżamy.

Grzegorz Czarnota: Tak, w skituringu największą przyjemnością jest przemieszczanie się nowymi trasami, które wcześniej nie były wytyczone. Zjazd nieprzetartym szlakiem daje dużo frajdy! Oczywiście jest to już wyższa szkoła jazdy i każdy musi ocenić swoje możliwości i odpowiednio dobrać sobie trasę podejścia czy zjazdu. Początkujący powinni raczej przy podejściach trzymać się szlaków turystycznych lub wcześniej przetartych już tras a na zjazdach korzystać raczej z przygotowanych tras zjazdowych przy wyciągach narciarskich.

Radio Jura: No właśnie, jakie obecnie mamy warunki? Patrząc z daleka na góry – są przyprószone, białe, ale czy są warunki do wspinaczki, do uprawiania tego sportu?

Grzegorz Czarnota: Choć w dolnych partiach śniegu nie widać to jednak w górach panuje piękna zima. Wystarczy z centrum Brennej przejechać kilka kilometrów w stronę Brennej Leśnicy i tam mamy już pięknie przygotowane trasy biegowe przez ratrak, z których możemy korzystać przy szkoleniu naszych początkujących skiturowców lub możemy je wykorzystać do dostania się na górskie szlaki gdzie leży już dużo śniegu.

Skituring nocą? Dlaczego nie!

Radio Jura: Kiedy mamy przygotowaną ubitą trasę, to szybko jedziemy. Na takim nieubitym śniegu to chyba trudniej się prowadzi narty?

Grzegorz Czarnota: Do zjazdu po nieubitym świeżym śniegu musimy mieć odpowiednio nachylony stok do nabrania odpowiedniej prędkości, gdzie prędkość jednak nie jest najważniejsza a ”fun”z płynnego lekkiego skrętu w puchu! Natomiast zjeżdżając szlakami turystycznymi lub ubitymi trasami, nartostradami w krótkim czasie możemy nabrać dużej prędkości, więc musimy mieć kontrolę, żeby nie stwarzać zagrożenie dla innych.

Radio Jura: Na drzewa trzeba uważać, bo jeśli mamy wytyczone szlaki czy trasy, to one są w miarę bezpieczne, szerokie. Tu może być przykra niespodzianka.

Grzegorz Czarnota: Jeżeli planujemy ekstremalny skituring to obowiązkowo kask na głowie, zachowanie odpowiednich zasad bezpieczeństwa, czyli jazda z głową.

Radio Jura: Dokładnie, żeby jej nie stracić. I jeszcze zapytam o te wyprawy w pojedynkę czy grupowo? Pan spotyka skiturowców na trasach, są w większych grupach?

Grzegorz Czarnota: Najczęściej są to grupy, jesteśmy w górach, mogą nas spotkać różne wypadki np. awaria sprzętu, kontuzja itp. więc lepiej mieć kogoś do pomocy a po drugie w grupie zawsze raźniej i weselej! Na pewno na pierwsze wędrówki skiturowe polecam iść z kimś, kto już chodzi na skiturach lub skorzystać z instruktora, lub przewodnika. Obsługa sprzętu może wydawać się na początku skomplikowana, a po jednej wycieczce z doświadczoną osobą jest nam łatwiej zrozumieć i opanować całą obsługę sprzętu.

Radio Jura: Wspominał Pan też o sprzęcie, o tych fokach. To się nakłada na nartę?

Grzegorz Czarnota: Fokę przyklejamy na ślizg narty. Jest to materiał, który uniemożliwia ślizganie się nart do tyłu. Budowa takiej foki jest podobna do skóry prawdziwej foku i też stąd wzięła się nazwa tego szczególnego elementu sprzętu skiturowego.

Radio Jura: Sprzęt do skituringu kupować czy można wypożyczyć?

Grzegorz Czarnota: Na początek na pewno wystarczy wypożyczyć. Jeśli uznamy, że będziemy częściej wybierać się na wycieczki skiturowe, to na pewno warto kupić sobie przede wszystkim dopasowane buty do naszej stopy tak, by były wygodne, bo bez tego nie będzie przyjemności z żadnej wycieczki. Jak złapiemy bakcyla, to warto kupić sobie resztę sprzętu, który będzie odpowiednio dobrany do naszych potrzeb!

Radio Jura: Jak Pan ocenia sezon. Jak długo potrwa w Beskidach, w Brennej?

Grzegorz Czarnota: W związku z anomaliami pogodowymi, jakie napotykamy, ciężko jest powiedzieć. Ogólnie skituring cieszy się największą popularnością w lutym, marcu, kwietniu kiedy mamy dobry podkład śniegowy, dłuższy dzień i jest cieplej. W Beskidach w zasadzie zawsze do końca kwietnia leży śnieg w górnych partiach i tam można wędrować. W Tatrach zdarza się, że i w maju są super warunki.

Dziękuję za rozmowę.

Zobacz także:

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj

Jak mija dzień? Sprawdź najważniejsze wiadomości z 26 lutego 2024