Raków wznawia rozgrywki!
Za nami istotne kadrowe roszady ale i sportowe wyzwania – Raków Częstochowa ze sporymi zmianami wchodzi w decydującą fazę sezonu. Przed czerwono-niebieskimi powrót do ligowej rywalizacji po zimowej przerwie i obozie przygotowawczym w Turcji.

Szacowany czas czytania: 02:51
W środę drużyna rozegrała wygrany sparing ze Skrą Częstochowa. Przed wznowieniem wiosennych rozgrywek mieliśmy okazję porozmawiać z rzecznikiem klubu z Limanowskiego – Damianem Markowskim. Jak wiadomo od kilku tygodni to Łukasz Tomczyk prowadzi nas zespół.
Damianem Markowskim: Łukasz Tomczyk zastąpił Marka Papszuna. Wiemy, jaką pozycję miał Marek Papszun w Rakowie Częstochowa, natomiast Łukasz Tomczyk to jest osoba stąd, to jest osoba, która wcześniej pracowała w Rakowie Częstochowa, więc ma swoją wizję gry. On też to pokazał w Polonii Bytom i także nie boimy się stawiać na młodych. Ta zmiana była ważna dla nas pod takim względem, że to jest nowe otwarcie. Mamy nowy sztab szkoleniowy w Rakowie Częstochowa, ale mamy osoby, które chcą tu być, chcą się czegoś nauczyć, ale też już wiele wiedzą i jesteśmy pewni, że poradzą sobie w PKO BP Ekstraklasie.
– jak wiemy Imad Rondić opuszcza Raków Częstochowa. Wypożyczenie bośniackiego napastnika z niemieckiego FC Köln zostało skrócone. Skład wzmocnili jednak: Dawidowicz, Brusberg, Ojo czy Ilenić. Pierwszy mecz rundy wiosennej już w niedzielę (01.02.). Częstochowianie zmierzą się na wyjeździe z Wisłą Płock. Jak poradzą sobie piłkarze w zimowych warunkach po obozie w Turcji?
Damianem Markowskim: Przepracowaliśmy ten okres w Turcji praktycznie w 95% – co sobie założyliśmy przed wylotem? Lepszą mieliśmy pogodę w Turcji aniżeli aniżeli w Polsce, więc mogliśmy się skupić na tej ciężkiej pracy. Są duże oczekiwania, ale wszystko zweryfikuje boisko. To jest najważniejsze. Teraz atmosfera jest bardzo dobra. Jest też atmosfera oczekiwania na wznowienie rozgrywek. Po tych ciężkich treningach, wszystko teraz jest w porządku, ale zobaczymy, co będzie później. Jesteśmy pewni, że będzie dobrze, ale kibice zawsze czekają na ten, na ten pierwszy mecz mistrzowski i to, że po prostu wszystko zweryfikuje murawa.
Wznowienie sezonu to dla zespołu test formy w zimowych warunkach, zupełnie innych niż te, w których trenowali w ostatnich tygodniach. Do składu wracają kontuzjowani jesienią zawodnicy, a które z nazwisk może okazać się siłą napędową Rakowa?
Damianem Markowskim: Który zawodników może okazać się czarnym koniem. W sparingach dany zawodnik prezentuje bardzo wysoką formę, inny troszkę gorszą, a później w rozgrywkach ligowych to się wszystko zmienia. Marko Bulat – trzy gole w sparingach, więc na pewno tutaj liczymy na dobrą formę naszego pomocnika. Pamiętamy, że on w rundzie jesiennej miał swoje dobre momenty, przede wszystkim ze stałych fragmentów gry. Teraz liczymy, że będzie takim liderem drużyny. Natomiast my mamy szeroką kadrę. Teraz, po tych wzmocnieniach, gramy na trzech frontach, więc liczymy na każdego zawodnika. Nie jest tak, że liczymy tylko na jednego, dwóch, trzech. Wiadomo, że będą przez całą rundę takie jednostki, które będą ciągnęły nasz zespół.
1 lutego wyjazdowe spotkanie z Wisłą Płock. Tydzień później, 8 lutego, Raków zagra u siebie z Radomiakiem Radom. W walce o mistrzostwo Polski za najgroźniejszych rywali Rakowa uznawane są obecnie Legia Warszawa oraz Lech Poznań. Z kolei w europejskich pucharach klub ma realne szanse na awans do kolejnej fazy Ligi Konferencji Europy.