Radio Jura Home

Gramy dla Was od 10 lat • Częstochowa 93.8 FM Słuchaj Online Facebook YouTube Twitter

Raków wygrał rzutem na taśmę i wrócił na fotel lidera [POMECZOWE WYPOWIEDZI]

Facebook Twitter

W ramach 11 kolejki Ekstraklasy, nasi piłkarze pokonali w Bełchatowie Wartę Poznań 1:0. Gola na wagę trzech punktów zdobył w 90 minucie z rzutu karnego Vladislavs Gutkovskis.

Spotkanie z drużyną, która przyjechała do Bełchatowa z jednym jasnym celem – nie stracić bramki i nie pozwolić nam na grę w piłkę wszelkimi sposobami. Spotkanie, w którym ciężko otwierać sytuacje bramkowe, ale i tak licząc karne i bramkę anulowaną, wydaje mi się, że mieliśmy cztery takie dosyć klarowne, kiedy przeciwnik takich 100% – wydaje mi się – nie miał żadnych. Też, żeby wygrać mecz, trzeba oddać strzały celne a przeciwnik nie oddał żadnego strzału celnego, więc – tak jak mówię – przeciwnik zrobił dobrze to, co przyjechał zrobić, czyli zamykać drogę do swojej bramki. 

Nasza drużyna po raz kolejny, pomimo tego, że – trzeba powiedzieć – mieliśmy słabszy dzień, słabszy mecz, ale sztuką jest wygrać taki mecz. Na tę chwilę jesteśmy na takim poziomie, że kiedy nasi piłkarze mają dzień, kiedy wszystko wychodzi, to strzelamy bramki. Jesteśmy najlepszym atakiem w lidze. To nie jest przypadek. Jesteśmy po 11 kolejkach. Drużyna, która chce coś osiągnąć, która chce marzyć – tak powiem – o czymś więcej – i to nie tylko w Polsce, w każdej lidze – musi wygrywać mecze w takie trudne dni.

Czy mimo zwycięstwa, sztabu szkoleniowego Rakowa nie martwi wczorajsza nieskuteczność napastników?

Mamy nie tylko najlepszy atak w lidze, jeżeli chodzi o strzelone bramki, ale jesteśmy też drużyną, która według rankingu XG – expected goals jest na pierwszym miejscu w Ekstraklasie, więc nie wydaje mi się, żebyśmy mieli specjalne powody do zmartwienia. Tym bardziej – mówię – stworzymy dużo sytuacji i tak jak mówię, tydzień temu strzeliliśmy w meczu z Lechem trzy bramki. Pracujemy konsekwentnie, żeby jeszcze bardziej optymalizować nasze rozwiązanie w pole karne, nasze poruszanie się, liczba zawodników, światło bramki, kiedy dojdziemy do pola karnego przeciwnika. Jesteśmy też na czele wejścia w pole karne przeciwnika podczas meczu, więc pracujemy nad tym cały czas. Natomiast nie wydaje mi się, że mamy specjalnie powody do zmartwień tylko mamy chęci do tego, żeby być lepszym i bardziej skutecznym. 

Jak trener wyobraża sobie końcówkę rundy? Czy zespół wytrzyma ją kondycyjnie i motorycznie?

Oczywiście, że tak. Nie przypominam sobie, żebyśmy mieli jakikolwiek problem fizyczny, kondycyjny, więc to jest kolejny obszar, którym nie jesteśmy zmartwieni. Konsekwentnie pracujemy, przygotowujemy się do następnych meczów w każdym obszarze i to jest obszar taktyczny, techniczny, mentalny i fizyczny, strategiczny – podejście do drużyny przeciwników na różne sposoby w obrębie naszego modelu pracy i to będziemy robić dalej. Nasi kibice – to mogę powiedzieć – absolutnie nie mają się o co martwić, jeżeli chodzi o nasze przygotowanie fizyczne. Nadal będziemy jedną z najbardziej intensywnych drużyn w tej lidze, zarówno jeżeli chodzi o objętość biegania i wysoką intensywność sprintu.

Mówił II trener Rakowa – Goncalo Feio. Raków zajmuje 1 miejsce w tabeli Ekstraklasy z 24 punktami na koncie. Kolejny mecz częstochowianie rozegrają w najbliższą sobotę na wyjeździe. Przeciwnikiem Śląsk Wrocław.

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj