Radio Jura Home

Gramy dla Was od 10 lat • Częstochowa 93.8 FM Słuchaj Online Facebook YouTube Twitter

Raków pokonał Astanę i gra dalej w pucharowych eliminacjach!

Facebook Twitter

Zwycięstwo i awans piłkarzy Rakowa Częstochowa. Wczoraj wicemistrz Polski pokonał na wyjeździe zespół z Kazachstanu FC Astana 1:0 i awansował do III rundy eliminacji fazy grupowej Ligi Konferencji Europy.

Nasz zespół, który po pierwszym meczu miał pięciobramkową zaliczkę, rozpoczął spotkanie od ataków na bramę gospodarzy. W poprzeczkę strzelali Sebastian Musiolik i Ben Lederman i wreszcie w myśl powiedzenia do trzech razy sztuka w 16 minucie uderzeniem z ponad 20 metrów pięknego gola zdobył Ukrainiec Władysław Koczerhin. Do końca spotkania pomimo sytuacji z obu stron wynik nie uległ już zmianie. Zadowolony na pomeczowej konferencji był trener Rakowa Marek Papszun:

Marek Papszun: Spodziewaliśmy się trudniejszego meczu niż w Częstochowie i taki on był. Spodziewaliśmy się tej agresji na granicy gry fair, tak to wyglądało. Znowu graliśmy mądry mecz, niewielki, z piłką na pewno średni, ale bez piłki bardzo dobry kolejny mecz na 0, bo przeciwnik niespecjalnie nam zagrażał. Mogliśmy jeszcze podwyższyć prowadzenie, więc jesteśmy bardzo zadowoleni, bo zależało nam na zwycięstwie.

Co ciekawe dla Rakowa był to siódmy, na osiem rozegranych, mecz w europejskich pucharach bez straconej bramki. W dwumeczu Raków pokonał przeciwnika Kazachstanu aż 6:0. Czy trener Papszun spodziewał się awansu w tak przekonywującym stylu?

Marek Papszun: Oczywiście, że nie. Nie spodziewaliśmy się szczególnie, że takie wysokie zwycięstwo odniesiemy w Częstochowie. Zgadzałem się z tym, co kreowały nasze media, że szanse są wyrównane w tym dwumeczu. Wydaje mi się, że okazaliśmy się lepsi.

Kolejnym przeciwnikiem Rakowa w III rundzie eliminacji będzie słowacki Spartak Trnawa

To trzecia drużyna poprzedniego sezonu ligi słowackiej. W pucharowych eliminacjach była teraz lepsza od walijskiego Newtown AFC.

Przygotowania do starcia z tym przeciwnikiem zaczęliśmy już jakiś czas temu

– dodaje szkoleniowiec Rakowa.

Marek Papszun: Oglądaliśmy już tego rywala. Staramy się bez względu na to, jak długo nasza przygoda będzie w pucharach trwała, działać krok do przodu, dlatego mecz w Trnawie już pucharowy oglądaliśmy, teraz też będziemy oglądać. Mamy już wiedzę o tym przeciwniku, też o logistyce. Patrzymy trochę do przodu bardziej niż tylko tu i teraz.

Póki co w niedzielę (31.07) zespół Rakowa powalczy o kolejne ligowe punkty. Do Częstochowy przyjeżdża Stal Mielec.

FK Astana — Raków Częstochowa 0:1 (0:1)

Bramka: Władysław Koczerhin (16)

FK Astana: Aleksandr Zaruckij — Michaił Gabyszew, Danyło Beskorowajnyj, Tałgat Kusiapow, Bryan (74. Stanisław Basmanow) — Dienis Polakow — Max Ebong, Rai Vloet, Jeremy Manzorro (82. Jurij Piercuch), Pedro Eugenio — Abat Ajmbietow (32. Timur Dosmagambietow)

Raków Częstochowa: Vladan Kovacević — Stratos Svarnas, Zoran Arsenić, Milan Rundić — Fran Tudor, Janis Papanikolaou (56. Igor Sapała), Ben Lederman (83. Fabio Sturgeon), Patryk Kun — Mateusz Wdowiak (83. Vladislavs Gutkovskis), Sebastian Musiolik (76. Fabian Piasecki), Władysław Koczerhin (76. Szymon Czyż)

Zobacz także:

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj