Raków Częstochowa wysoko wygrywa. Czy trener Marek Papszun zostanie? Na razie prosi, by go już o to nie pytać
Raków Częstochowa wygrał wczoraj, w czwartek (27.11) 4:1 z SK Rapid w meczu 4. kolejki fazy ligowej Ligi Konferencji. Tymczasem sagi na linii Częstochowa – Warszawa z Markiem Papszunem w roli głównej ciąg dalszy.

Szacowany czas czytania: 01:08
Raków Częstochowa z wysoką wygraną. Czy Marek Papszun postanowi zostać pod Jasną Górą?
O przyszłość szkoleniowca, który doprowadził Raków do historycznego mistrzostwa Polski dopytywano podczas pomeczowej konferencji prasowej. Czy okazała wygrana zmieniła nastawienie Marka Papszuna i jego chęć do objęcia Legii Warszawa zmalała? Mówi Marek Papszun, trener Rakowa Częstochowa.
Marek Papszun: Nic się nie zmieniło. Wczoraj byłem trenerem i dzisiaj też jestem trenerem Rakowa. Ja nic nie powiedziałem takiego, że odchodzę, bo wiąże mnie z Rakowem kontrakt. Proszę, żeby już na ten temat mi nie zadawać pytań, bo odpowiedziałem dość precyzyjnie. Mogę to powtórzyć. Jeżeli pan pyta o etykę, to w ogóle nie czuję się nieetyczne i ja mam duże wartości i wiem, co robię, i wiem, co mówię. I prosiłem wczoraj (na przedmeczowej konferencji prasowej – przyp. red), żeby nie oceniać sytuacji, nie mając żadnej praktycznie wiedzy na ten temat, czym jest spowodowana moja chęć opuszczenia klubu. Jako człowiek mam prawo to zrobić, niech pan sobie wyobrazi, bo to jest moje życie i mam prawo o nim decydować.
Tymczasem, przedstawiciele Rakowa Częstochowa poinformowali, że triumf nad drużyną ze stolicy Austrii był wygraną numer 200 odniesioną przez częstochowian pod wodzą trenera Marka Papszuna.