Raków Częstochowa wygrał z Legią w Warszawie
W meczu 8 kolejki PKO BP ekstraklasy rozegranym w niedzielę (15.09) w Warszawie, Raków Częstochowa wygrał z Legią 1:0. Bramkę na wagę 3 punktów zdobył dla Rakowa w 41 min. Jean Carlos Silva. Częstochowianie drugi sezon z rzędu wyjechali ze stadionu przy ulicy Łazienkowskiej z trzema punktami.

Szacowany czas czytania: 02:15
Raków Częstochowa w tym sezonie znacznie lepiej radzi sobie na wyjazdach niż w spotkaniach u siebie. Z 11 punktów znajdujących się na koncie Rakowa (przed meczem w Warszawie), aż 10 zostało wywalczonych w delegacjach. Ponadto, w ubiegłym sezonie częstochowianie wygrali z Legią na wyjeździe 2:1. Na tej podstawie kibice „czerwono-niebieskich” mogli liczyć na dobrą postawę zespołu w tym prestiżowym pojedynku. Trener Marek Papszun dokonał kilku roszad w składzie. W obronie zagrała trójka Rundic – Rodin – Svarnas, Tudor powrócił na pozycję, na której czuje się najlepiej (prawe wahadło), a po raz pierwszy w ofensywie zobaczyliśmy zestawienie Ameyaw – Lamprou – Makuch.
Przez pierwsze dwa kwadranse gry na boisku nie działo się nic ciekawego. Obie drużyny podeszły do siebie ostrożnie i z dużym respektem. Dopiero w 35 min. kibice zobaczyli tak naprawdę pierwszą groźną akcję w meczu meczu, po której Legia była blisko objęcia prowadzenia. Uderzenie Augustyniaka z kilku metrów obronił Trelowski, wybijając piłkę na rzut rożny. Po jego wykonaniu przez Kapustkę głową uderzał Nsame, a futbolówka trafiła w spojenie bramki Rakowa.
W 40 minucie piłkarze Rakowa w środkowej strefie boiska odebrali piłkę prowadzoną przez Luquinasa. Przed doskonałą szansą stanął Lamprou, ale obrońcy Legii uniemożliwili Grekowi oddanie strzału. Przy tej sytuacji powstało jednak zamieszanie pod bramką strzeżoną przez Kacpra Tobiasza, w wyniku którego ostatecznie Jean Carlos Silva zdobył bramkę i Raków Częstochowa wyszedł na prowadzenie.
W przerwie trener Marek Papszun nie zdecydował się na żadne zmiany, ale kilkadziesiąt sekund po rozpoczęciu drugiej połowy kontuzji doznał Patryk Makuch. W jego miejsce na murawie pojawił się Jonatan Brunes. W 65 min. mieliśmy kolejną kontuzję w naszym zespole. Milan Rundic musiał zostać zastąpiony przez debiutującego w barwach Rakowa Ariela Mosóra.
Cała druga część meczu to ciągłe ataki Legii i skuteczna, mądra obrona Rakowa. Najlepsze okazje dla gospodarzy mieli Nsame, Kapustka czy Kapuadi. Raków Częstochowa szukał swoich szans w kontrach. W 85 min. świetną akcję przeprowadził Brunes, który podał do Jeana Carlosa na lewą stronę pola karnego. Brazylijczyk podał idealnie do Kochergina, ale ten w dogodnej sytuacji nie trafił nawet w bramkę. Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie i „czerwono-niebiescy” pokonali Legię 1:0.
Po tej wygranej Raków Częstochowa zrównał się ilością punktów z Legią, obie ekipy mają ich na koncie 14. Następny mecz częstochowianie rozegrają w następną niedzielę (22.09), na własnym stadionie podejmą drużynę Zagłębia Lubin.
Legia Warszawa – Raków Częstochowa 0:1 (0:1) – 41 min. Jean Carlos Silva (0:1)
Skład Rakowa: Trelowski, Rundic (Mosór), Rodin, Svarnas, Silva, Kochergin, Berggren, Tudor, Ameyaw, Lamprou (Otieno), Makuch (Brunes)
G.S.