Raków Częstochowa vs. Hammarby IF 0:0. Kwestia awansu wciąż otwarta! Bezbrankowy remis pod Jasną Górą
Sprawa awansu do IV rundy eliminacji Ligi Konferencji UEFA pozostaje całkowicie otwarta. Raków Częstochowa zaledwie zremisował na własnym stadionie ze szwedzkim Hammarby IF 0:0. Choć trener Dawid Kroczek postawił na mocno ofensywne ustawienie, na boisku brakowało klarownych sytuacji podbramkowych. Wszystko rozstrzygnie się za tydzień podczas rewanżowego pojedynku w Szwecji.

Szacowany czas czytania: 01:42
Bez goli pod Jasną Górą. Raków Częstochowa zremisował z Hammarby IF w pierwszym meczu III rundy
Po sprawnym wyeliminowaniu maltańskiej Valletty FC w poprzedniej rundzie, poprzeczka dla piłkarzy Rakowa Częstochowa powędrowała znacznie wyżej. W pierwszym starciu III rundy eliminacji Ligi Konferencji UEFA podopieczni Dawida Kroczka podjęli przed własną publicznością szwedzkie Hammarby IF.
Szkoleniowiec częstochowian zdecydował się na odważne, ofensywne zestawienie – obok Patryka Makucha w przodzie pojawili się Mahir Emreli oraz Marko Bulat, wspierani przez Michaela Ameyawa i Władysława Koczerhina. Mimo obiecujących personaliów na papierze, widowisko na boisku nie obfitowało w bramkowe okazje.

Szybki początek i ślimacze tempo
Gospodarze próbowali mocno otworzyć mecz. Już w 7. minucie ładną akcję przeprowadzili Ameyaw z Emrelim, jednak strzał reprezentanta Azerbejdżanu przeleciał nad poprzeczką. Szwedzi szybko opanowali nerwy i odpowiedzieli uderzeniem Franka Adjeia, które postawiło w stan gotowości Kacpera Trelowskiego.
Z upływem czasu mecz wyraźnie stracił na dynamice. Dobrze zorganizowany pressing Hammarby skutecznie neutralizował próby rozgrywania piłki przez czerwono-niebieskich. Raków grał asekuracyjnie i bez większego ryzyka, przez co pierwsza część spotkania zakończyła się bezbramkowym remisem.

Nieuznany gol i zmarnowane szanse w końcówce
W 65. minucie sztab Rakowa szukał impulsu, wprowadzając na murawę Oliwiera Kwiatkowskiego oraz Ericka Otieno. Chwilę później na trybunach wybuchła radość, gdy piłka wpadła do siatki Hammarby. Arbiter Henrik Nalbandjan z Armenii nie uznał jednak trafienia, dopatrując się wcześniejszego faulu zawodnika gospodarzy. W 76. minucie częstochowianie mieli jeszcze jedną dogodną okazję na przechylenie szali zwycięstwa na swoją stronę – po dośrodkowaniu Otieno przed szansą stanął Patryk Makuch, ale jego strzał zdołał obronić bramkarz gości, Warner Hahn.
Ostatecznie pierwsze spotkanie zakończyło się rezultatem 0:0. O tym, kto wywalczy przepustkę do decydującej fazy play-off Ligi Konferencji, zadecyduje rewanżowe spotkanie w Szwecji.








