Raków Częstochowa stracił punktu z Jagiellonią. Mecz podsumował Artur Węska
W meczu 32 kolejki PKO BP Ekstraklasy rozegranym w sobotę (10.05) Raków Częstochowa przegrał u siebie z Jagiellonią Białystok 1:2. Częstochowianie objęli prowadzenie w 28 minucie po golu Ivi Lopeza.

Szacowany czas czytania: 00:43
Goście odwrócili losy spotkania po wykorzystaniu dwóch rzutów karnych przez Afimico Pululu w 45 i 83 minucie.
Artur Węska: Zacznę tutaj od słów trenera Papszuna w szatni, czyli gratulacji dla naszego zespołu za ten wysiłek włożony w ten mecz, bo tak to postrzegamy, to był dobry mecz w naszym wykonaniu. Przegrywamy go, jesteśmy smutni, cierpimy i na pewno jest duże rozgoryczenie, rozczarowanie tym wynikiem. Natomiast nie grą, nie postawą zespołu, bo włożył dużo wysiłku, żeby ten mecz dzisiaj wygrać u siebie i zdobyć trzy punkty.
– powiedział po meczu Artur Węska, asystent zawieszonego na ten mecz Marka Papszuna. Po tej porażce Raków Częstochowa pozostał z 65 punktami na koncie. Do końca sezonu tylko 2 kolejki.
Czytaj także: