Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Raków Częstochowa przegrywa z Cracovią

W 12. kolejce PKO BP Ekstraklasy Raków Częstochowa ponownie nie zdołał pokonać Cracovii.

Raków Częstochowa
fot. FB/Raków Częstochowa

Szacowany czas czytania: 01:53

Gospodarze wygrali 2:0 po bramkach Georgiego Mincheva i Mauro Perkovicia. Mówi trener Rakowa Marek Papszun.

Marek Papszun: Przede wszystkim gratulacje dla Cracovii, bo wygrała zasłużenie. My mocno ułatwiliśmy to zwycięstwo, bo wiedzieliśmy i przygotowaliśmy się mocno pod stałe fragmenty i przejście z obrony do ataku Cracovii, gdzie jest bardzo mocna, bardzo silna, a mimo tego straciliśmy w ten sposób dwie bramki, co nas generalnie zgniotło, można powiedzieć.

Pierwsza połowa upłynęła pod znakiem wyrównanej gry i intensywnego pressingu. Przełom nastąpił w 33. minucie, kiedy Minchev wykorzystał podanie Stojilkovicia i pokonał bramkarza Rakowa. W drugiej części spotkania Cracovia szybko podwyższyła prowadzenie po kontrze wykończonej przez Perkovicia.

Marek Papszun: Jestem rozczarowana naszą taką postawą z piłką, bo stać nas na lepszą grę i to już pokazaliśmy. Natomiast brakowało nam takiej pewności i zdecydowania w działaniach. Nie wykorzystaliśmy tych 30 minut pierwszych, gdzie było takie badanie i byliśmy więcej przy piłce i w tych 30 minutach musimy stworzyć jakiś sytuację. Nie wykorzystaliśmy tych 30 minut, nadzieliśmy się na kontrę i później ciężko nam było. Ale Cracovia taką pewność większą i agresywność przede wszystkim złapała. W drugiej połowie bardzo dobrze się broniła, była bardzo agresywna, czekała na kontry, więc czy wychodziła z tymi kontrami. Więc taki mecz, który wymknął się spod kontroli.

 

Raków miał szansę na kontaktowego gola, ale nie zdołał pokonać bramkarza gospodarzy. Cracovia skutecznie broniła przewagi do końcowego gwizdka. Rewanżowa szansa dla Rakowa już 29.10 na Limanowskiego w meczu Pucharu Polski.

Cracovia – Raków Częstochowa 2:0 (1:0)

Bramki: Minchev 33, Perković 51

Raków: Trelowski – Konstantopoulos, Racovițan, Svarnas – Ameyaw (72, Seck), Amorim – Repka, Struski (58, Bulat) – Diaby-Fadiga (58, Makuch), Pieńko (58, Rondić) – Brunes (81, Ivi).

Cracovia: Madejski – Wójcik, Henriksson, Sutalo – Piła, Perković – Kakabadze (65, Kakabadze), Maigaard (90+2, Knap), Klich (81, Hasić) – Minchev (65, Al Ammari) – Stojilković (81, Zahiroleslam).

Żółte kartki: Maigaard, Klich, Henriksson – Amorim, Konstantopoulos, Svarnas, Rondić

Sędziował: Damian Sylwestrzak (Wrocław)

REKLAMA