Raków Częstochowa przegrał z Jagiellonią Białystok
W meczu 32 kolejki PKO BP Ekstraklasy rozegranym w sobotę (10.05) Raków Częstochowa przegrał u siebie z Jagiellonią Białystok 1:2. Częstochowianie objęli prowadzenie w 28 minucie po golu Ivi Lopeza. Goście odwrócili losy spotkania po wykorzystaniu dwóch rzutów karnych przez Afimico Pululu w 45 i 83 minucie.

Szacowany czas czytania: 01:51
Spotkanie z Jagiellonią miało ogromny ciężar gatunkowy dla obu ekip. Raków Częstochowa musiał wygrać, żeby obronić pozycję lidera tabeli na 2 kolejki przed zakończeniem rozgrywek, nie oglądając się przy tym na wynik Lecha Poznań w tej rundzie. Goście nie wygrali żadnego z ostatnich trzech meczów w ekstraklasie, notując dwie porażki i remis. To sprawiło, że aktualni mistrzowie Polski wciąż nie mogą być pewni gry w europejskich pucharach.
Początek starcia należał do gości. To Jagiellonia w pierwszym kwadransie gry stwarzała lepsze sytuacje pod bramką Rakowa, oddając kilka groźnych strzałów. Od ok. 20 min. Raków Częstochowa złapał właściwy rytm gry i mocno przycisnął Jagiellonię. Podobać się mogła gra skrzydłowych – Jeana Carlosa i Erica Otieno, który raz po raz wrzucał piłkę w pole karne gości. Po jednym z takich dośrodkowań bramkarz Jagiellonii Abramowicz wybił piłkę, która trafiła na głowę Ivi Lopeza. Hiszpan dobrze przymierzył i zdobył pierwszą bramkę dla Rakowa.
Kiedy wydawało się, że na przerwę piłkarze zejdą przy stanie 1:0 dla gospodarzy, goście przeprowadzili akcję, po której sędzia podyktował rzut karny. Piłka po uderzeniu jednego z zawodników Jagiellonii uderzyła w rękę Tudora, a arbiter po analizie VAR wskazał na 11 metr. Rzut karny pewnie wykorzystał Pululu.
To nie był mecz Frana Tudora. W 56 minucie Chorwat zobaczył drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę. Grający w osłabieniu Raków dzielnie się bronił, miał również kilka okazji na objęcie prowadzenia. Niestety w 83 minucie sędzia ponownie podyktował „jedenastkę” dla gości. Ponownie za zagranie ręką w polu karnym, tym razem przez Ivi Lopeza. Skutecznym egzekutorem drugi raz okazał się Pululu, ustalając wynik spotkania na 2:1 dla Jagiellonii.
Po tej porażce Raków Częstochowa pozostał z 65 punktami na koncie. O tym, czy nasza drużyna utrzyma prowadzenie w tabeli dowiemy się w niedzielę (11.05), po meczu Legia Warszawa – Lech Poznań.
Raków Częstochowa – Jagiellonia Białystok 1:2 (1:1) – Ivi Lopez (28 min.) 1:0; Pululu k. (45+4) 1:1; Pululu (83 min.) 1:2
Skład Rakowa: Trelowski, Svarnas, Arsenic (Rocha), Tudor (cz.), Jean Carlos (Barath), Kochergin, Berggren, Otieno, Amorim, Ivi Lopez (Diaz), Brunes (makuch)
G.S.

















































