Raków Częstochowa ponownie na remis. Nie ma Papszuna, nie ma bramek
Raków Częstochowa bezbramkowo zremisował z KGHM Zagłębia Lubin. To drugi taki wynik naszej drużyny z rzędu.

Szacowany czas czytania: 01:24
Raków Częstochowa ponowni na zero z tyłu
Wynikiem 0:0 zakończyło się sobotnie spotkanie w którym Raków Częstochowa w wyjazdowym spotkaniu mierzył się z Zagłębiem Lubin. Remis oznacza, że zespół z Częstochowy wciąż nie odniósł zwycięstwa pod wodzą nowego szkoleniowca, Łukasz Tomczyka. Trener przejął drużynę po Marek Papszunie, który obecnie prowadzi Legię Warszawa. Niestety, początek jego pracy nie należy do najłatwiejszych, a kibice wciąż czekają na pierwszy komplet punktów wywalczony przez naszych piłkarzy.
Sobotnie spotkanie zapowiadane było jako jeden z hitów Ekstraklasy. Ale brak goli nie zadowolił nawet najmniej wymagających kibiców. W pierwszej połowie obie drużyny miały dogodne sytuacje do strzelenia bramki, jednak żadna z nich nie potrafiła wykończyć podbramkowych sytuacji. Minimalnie lepiej grał Raków jednak nie był w stanie przekuć tego na wynik.
W drugiej połowie Zagłębie starało się odsunąć gości od swojej bramki, ale to nadal do Rakowa należała inicjatywa, ale piłkarze naszej ekipy razili nieskutecznością. Spotkanie ostatecznie zakończyło się remisem i podziałem punktów.
Zagłębie Lubin – Raków Częstochowa 0:0
Zagłębie: Jasmin Burić – Mateusz Grzybek, Damian Michalski, Michał Nalepa, Roman Jakuba, Josip Corluka – Sebastian Kowalczyk (46. Adam Radwański), Filip Kocaba (90+1. Damian Dąbrowski), Jakub Kolan, Mateusz Dziewiatowski (46. Marcel Reguła) – Michalis Kossidis (46. Levente Szabo).
Raków: Oliwier Zych – Michael Ameyaw (78. Mitja Ilenić), Fran Tudor, Bogdan Racovitan, Stratos Svarnas, Jean Carlos – Lamine Diaby-Fadiga (83. Patryk Makuch), Karol Struski (66. Marko Bulat), Oskar Repka, Tomasz Pieńko (66. Leonardo Rocha) – Jonatan Braut Brunes.
Żółte kartki: Kocaba, Kolan, Radwański – Repka, Jean Carlos, Rocha.