Rajdowy Jurajski Puchar Częstochowy już w sobotę (26.09.)
Ryk silników i pisk opon w samym centrum pod Jasną Górą. Przed nami w sobotę (26.09.) siódma edycja Jurajskiego Pucharu Częstochowy.

Szacowany czas czytania: 02:26
Jurajski Puchar Częstochowy, czyli rajdowe emocje w sercu miasta
Licencjonowani kierowcy, ale i amatorzy pojadą swoimi czterema kółkami wokół parków, a Aleje NMP staną się areną widowiska i parkiem serwisowym. To dwukilometrowy rajd, ale emocji nie zabraknie, zapewnia organizator czyli Aeroklub Jurajski:
Romuald Nowakowski: Mamy tą imprezę i fajnie udaje się to. To już jest wypracowana impreza, to już jest produkt. Urząd postarał się o to, żebyśmy mogli to sprawnie wszystko zrobić. Jasna Góra z kolei wymodliła nam pogodę, bo obiecali kibice przyjdą, będą mogli spokojnie z rodzinami pooglądać i każdy tam znajdzie coś dla siebie, bo mamy konkursy: robimy konkurs piękności. Głos decydujący będą mieli kibice i zapraszamy już teraz w okolice startu. Tam będą osoby, które będą mogły pomóc w tym kwestia wybrania sobie auta, oznakowania numeru, a park serwisowy to pasaż nasz wspaniały od Biegańskiego aż pod górę.
W rywalizacji udział wezmą amatorzy, kierowcy z licencją oraz właściciele kultowych, historycznych rajdówek, w tym legendarnych modeli marek Porsche, Audi czy Fiat. Na starcie dwukilometrowego miejskiego sprintu pojawi się maksymalnie 60 załóg, zapowiadał dla Radia Jura Romuald Nowakowski.
Radio Jura: 60 załóg to jest dużo czy mało?
Romuald Nowakowski: Biorąc pod uwagę, że w mistrzostwach Polski potrafi startować 30 samochodów, to jest dużo. Nasz rekord jest największy 86, ale my nie bijemy rekordów. Rajdowy Ustroń był, Rajd Wisły, Mistrzostwa Polski, gdzie decydują o tytuły mistrza i jest nasza impreza.
Radio Jura: To jest taki rajd, który ma miejski charakter.
Romuald Nowakowski: Mało jest takich imprez, bo zmienia się charakter kibicowania, jeżeli chodzi o rajdy. Park Jasnogórski, jego wygrodzenie daje możliwość, że dużo osób może bezpiecznie się przemieszczać. I tu polecamy cały wyścig się przechodzi widząc pięknie – połączyć spacer – przyjemne z pożytecznym.
Organizowany przez Automobilklub Jurajski Puchar Częstochowy nawiązuje do bogatej tradycji sportów motorowych w naszym regionie. Czekają też liczne niespodzianki dla widzów. Na koniec do kierowców trafią pucharowe zdobycze:
Romuald Nowakowski: Każdy jeździ w swojej klasyfikacji. Mamy 42 puchary, bo to wynika z podziału na klasy. Tutaj nie ma tak, że Subaru się ściga z Seicento czy z Twingo. Nie, nie ma takiej opcji. Każdy w swojej klasie. Tutaj musi być wiedza, jeżeli chodzi o przepisy, bezpieczeństwo, sport, dużego ryzyka. Musimy pamiętać o tym, że bawimy się do końca. Dajmy też przykład jakiś dobry dla zawodników pójdą puchary, a dla kibiców fajne nagrody, ale to jest niespodzianka – zapraszamy.
Zachęcał do udziału w sobotę 26 września Romuald Nowakowski z Automobilklubu Jurajskiego. Start pierwszych załóg od godz. 11.00. Imprezie motoryzacyjnej w Częstochowie patronuje Radio Jura.