Pustostan przy ulicy Jasnogórskiej 64 w Częstochowie wciąż budzi obawy mieszkańców
Sprawa opuszczonego budynku zapewne zakończy się w prokuraturze. Obiekt, będący dawniej siedzibą uczelni, znajduje się w rękach prywatnych, co nakłada na właściciela obowiązek jego odpowiedniego zabezpieczenia przed osobami nieuprawnionymi. O kłopocie okolicznych mieszkańców mówiliśmy w lipcu.

Szacowany czas czytania: 01:57
Pustostan przy ulicy Jasnogórskiej 64 utrapieniem mieszkańców okolicy
Temat ciągle jest gorący, we wrześniu bezdomni w tym miejscu wzniecili pożar, w miniony weekend były tam kolejne działania służb:
Ktoś tam rozpalił ognisko z papierów i styropianu, a dym z tego ogniska przedostał się do sąsiedniego budynku, do bloku Jasnogórska 66 ,do piwnicy, a także wchodził do mieszkań przez wywietrzniki. Ta nieruchomość – Jasnogórska 64 – stwarza coraz większe zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego.
Do tematu wraca nasza słuchaczka, pani Małgorzata – mieszkanka Częstochowy. Jak już informowaliśmy po majowych oględzinach z udziałem służb konserwatorskich, Policji, Straży Miejskiej oraz Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego ustalono, że wcześniejsze zalecenia konserwatorskie nie zostały zrealizowane. W związku z tym przygotowano zawiadomienie do organów ścigania. Wielokrotnie interweniowały tam służby miejskie:
Artur Kucharski: Straż Miejska od wielu lat zna temat tak zwanego pustostanu przy ul. Jasnogórskiej. Strażnicy miejscy wielokrotnie prowadzili tam interwencje dotyczące zakłócania spokoju i porządku publicznego przez osoby bezdomne. Obecnie prowadzone są czynności z udziałem kilku instytucji w pełnym zakresie posiadanych uprawnień i kompetencji wobec właściciela nieruchomości. Natomiast jeśli chodzi o zgłoszenia telefoniczne do dyżurnego Straży Miejskiej, to od 1 sierpnia mieliśmy tylko jedno telefoniczne zgłoszenie.
– informuje Artur Kucharski ze Straży Miejskiej w Częstochowie. Sygnały telefoniczne regularnie wpływają od okolicznych mieszkańców:
Artur Kucharski: Mieszkanka zgłaszała nam, że słyszy tam krzyki, wyzwiska, przekleństwa. Strażnicy miejscy, nawet jak nie mają telefonicznych zgłoszeń, to w miarę możliwości kontrolują ten pustostan i sprawdzają, czy nie dochodzi tam do popełniania wykroczeń. Mamy apel do okolicznych mieszkańców. Jeśli widzą osoby bezdomne czy inne osoby, które chodzą po zostanie, to należy zadzwonić do dyżurnego Straży Miejskiej na numer 986.
– dodaje Artur Kucharski. Oceną stanu technicznego i wyciąganiem konsekwencji wobec właściciela zajmuje się częstochowski inspektorat nadzoru przy ulicy świętego Brata Alberta. Nasza redakcja skierowała już do urzędników szczegółowe pytania o stan bezpieczeństwa oraz ewentualne kary.