Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Puchar Polski nie dla Rakowa Częstochowa. Na Narodowym wygrywa Górnik Zabrze. „To nie były nasze dobre zawody”

To nie był wieczór Medalików na PGE Narodowym. W wielkim finale Raków przegrał z Górnikiem Zabrze 0:2. Częstochowianie ponieśli drugą z rzędu porażkę w finale Pucharu Polski przed trzema laty ulegli Legii Warszawa po rzutach karnych.

Puchar Polski
fot. Jakub Ziemianin/Raków Częstochowa

Szacowany czas czytania: 02:23

Puchar Polski nie dla Rakowa Częstochowa. „To nie były nasze dobre zawody”

Mimo porażki swoim podopiecznym po meczu dziękował trener Łukasz Tomczyk. Wdzięczny był im przede wszystkim za mecz półfinałowy z GKS-em Katowice, który dał Rakowowi przepustkę do finału. Słowa podziękowania szkoleniowiec Medalików skierował też do kibiców ekipy z Częstochowy.

Łukasz Tomczyk: Komentarz będzie krótki, bo ciężko o opowiadanie o tym spotkaniu. Dziękuję naszym kibicom za wsparcie, za tak liczną frekwencję, za doping, za pomoc cały mecz. To jest pierwsza rzecz. Druga rzecz – dziękuję zawodnikom za dotarcie do finału, za to, że tutaj dzisiaj mogliśmy być. Za ten mecz z GKS-em, przede wszystkim i taką walkę do końca. I tą walką do końca musimy się charakteryzować w ostatnich meczach. Zostały nam cztery spotkania. Myślimy o tym dzisiaj, trzeba to przełknąć, jutro trzeba to przełknąć. Ale kolejne dni trzeba pracować na to i być głodnym, żeby walczyć o najwyższe cele w lidze. Wszystko jest jeszcze do zrobienia.

To nie był dobry mecz w naszym wykonaniu – mówił również po meczu trener Łukasz Tomczyk.

Łukasz Tomczyk: To my zagraliśmy dzisiaj… To nie były nasze dobre zawody. Zadecydował moment w pierwszej połowie, gdzie uważam, że optycznie mieliśmy kontrolę. Jak chcesz wygrać finał Pucharu Polski, nie możesz stracić takiej bramki ze stałego fragmentu gry, to jest za proste. I musisz wziąć teraz odpowiedzialność. I to był decydujący moim zdaniem moment, bo to jest za prosty gol. Nie ma czegoś takiego, nie ma prawa takie coś wpaść. To zadecydowało. Co do taktyki – graliśmy już, uważam, że nie zaskoczyło mnie, ani sztabu – na wideo akcje pazerność dobra pod drugie piłki rywala. To też było takie bardzo ważne. Tak jak powiedziałem na starcie musimy być głodni, wykrzesać z siebie na koniec. Cztery spotkania, to jest długi dla nas sezon. No ale nie ma usprawiedliwień, trzeba się złapać i odpowiedzieć.

Przed Medalikami spotkanie z Koroną Kielce. Mecz w piątek (8.05) na stadionie przy Limanowskiego, o godz. 18:00.

Górnik Zabrze – Raków Częstochowa 2:0 (1:0)

Bramki: 1:0 Roberto Massimo (32) 2:0 Maksym Chłań (65)

Raków: Zych – Dawidowicz(57.Ameyaw), Racovitan, Svarnas – Tudor, Bulat, Repka, Silva(66.Amorim) – Makuch(46.Diaby-Fadiga), Lopez(66.Rocha) – Brunes. Trener: Łukasz Tomczyk

Górnik: Łubik – Sacek(83.Olkowski), Janicki, Josema, Janża(90.Ambros) – Kubicki, Hellebrand, Sadilek – Chłań(83.Ikia Dimi), Liseth(90.Podolski), Massimo(74.Zmrzly). Trener: Michal Gasparik.

Żółte kartki: Janża, Ikia Dimi, Łubik – Lopez, Repka, Rocha

Czerwona kartka: Brunes

Raków Częstochowa przegrywa mecz finałowy o Puchar Polski. Górnik Zabrze wywalczył krajowe trofeum [WIDEO, ZDJĘCIA]

Autorka: Katarzyna Fica

REKLAMA