Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Przedstawiciele Fortum spotkali się z mieszkańcami Zawodzia-Dąbia

"Obawiamy się o nasze zdrowie, nie chcemy być zatruwani" - mówią mieszkańcy dzielnicy Zawodzie-Dąbie, którzy protestują przeciwko inwestycjom firmy Fortum. Elektrociepłownia odchodzi od węgla w Częstochowie. Aktualnie modernizowana jest istniejąca infrastruktura, tak aby można było spalać biomasę. O tym była mowa na wczorajszym (31.07) spotkaniu w Urzędzie Miasta.

fot. Radio Jura

Szacowany czas czytania: 03:01

Posłuchajcie co dokładnie powiedzieli nam mieszkańcy tego rejonu Częstochowy:

Są to inwestycje, które budzą nasze zaniepokojenie i chcielibyśmy, żeby nasza dzielnica rozwijała się zdrowo, żeby była zielona.

Obawiamy się tego, że dla nas już tu miejsca nie ma.

fot. Radio Jura

Mieszkańcy Zawodzia podkreślają, że nikt nie konsultował z nimi planowanych inwestycji:

Aneta Pietraszewska: Niestety jak zawsze nie zostaliśmy poinformowani przez Urząd Miasta, przez nikogo właściwie o zaistniałym tutaj tych inwestycjach. Mieszkańcy bardzo się niepokoją, ponieważ są to jakby nie było brudne inwestycje, czyli smród, zanieczyszczenia powietrza. Wszystko tak naprawdę co nie sprzyja okolicznym mieszkańcom.

– mówiła Aneta Pietraszewska, przewodnicząca Rady Dzielnicy Zawodzie-Dąbie.

Aneta Pietraszewska fot. Radio Jura

Co na to firma Fortum?

Piotr Górnik: Chcemy wyjaśnić wiele nieścisłości, które pojawiły się w przestrzeni społecznej. Obciążających nas tym, że chcemy palić odpadami i jeszcze gorszymi rzeczami, co absolutnie nie będzie miało miejsca. Od 15 lat w tej elektrociepłowni spalamy biomasę w postaci zrębki drewnianej. Będziemy to kontynuować i węgiel zastępujemy właśnie taką zrębką. To chcemy powiedzieć, wyjaśnić, uspokoić nastroje, bo to jest sprawdzone, bo to jest bezpieczne.

– wyjaśniał Piotr Górnik prezes Zarządu Fortum.

Piotr Górnik fot. Radio Jura

Protestujących mieszkańców wspiera Krystyna Stefańska. Miejska Radna mówiła w Radiu Jura m.in. o skażeniu środowiska na Zawodziu

Krystyna Stefańska: Też wcześniej pisałam interpelacje i tam jakieś skażenia były. Środowiska firma dostała karę. Te kary są nieadekwatne do tego, co się tak naprawdę dzieje, bo wynoszą tak od 500 do 800 zł. Żadna firma się nie będzie obawiała robić to, co robi. Czuć to w powietrzu. I to przeważnie firma Fortum robi wieczorem (…) tak, żeby tego nie było widać i żeby żadne takie instytucje nie mogły w danej chwili przyłapać na gorącym uczynku.

Krystyna Stefańska fot. Radio Jura

Jak na te zarzuty odpowiada Fortum?

Piotr Górnik: Nie dostajemy żadnych kar, takich znaczących. Oczywiście, że się może zdarzyć, że tam jakiś parametr będzie przekroczony chwilowo, więc wtedy rzeczywiście mamy ciągły monitoring jakości naszych spalin. On jest spalany, jest notowany, jest raportowany, także jesteśmy pod ciągłą kontrolą Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska.

– mówi prezes Fortum Piotr Górnik. Czy argumenty, które firma przekazała na czwartkowym spotkaniu, przekonały mieszkańców?

Zawodzie to jednak domki jednorodzinne i my dostajemy po uszach.

Firma Fortum zapowiedziała, że w najbliższych tygodniach uruchomi punkty informacyjne, w których mieszkańcy będą mogli uzyskać szczegółowe informacje o inwestycji, technologii oraz kwestiach środowiskowych. 6 września odbędzie się też kolejna edycja Dnia Otwartego w elektrociepłowni, podczas którego mieszkańcy będą mogli zobaczyć zakład od środka, poznać szczegóły projektu dekarbonizacji, a także porozmawiać z ekspertami.

Materiał przygotowała Katarzyna Fica.

Czytaj także:

REKLAMA