Prokuratura w Częstochowie stawia zarzuty dla właściciela agresywnego psa
Są zarzuty po ataku psa w Częstochowie. Prokuratura oskarża 45-letniego właściciela amstaffa o nieumyślne spowodowanie ciężkich obrażeń u kobiety. Do zdarzenia doszło 11 marca wieczorem w alei Najświętszej Marii Panny.

Szacowany czas czytania: 01:11
Zarzuty dla właściciela agresywnego psa przedstawione
50-latka spacerowała z małym psem, gdy została zaatakowana przez amstaffa. Kobieta doznała trwałego zeszpecenia twarzy. Według śledczych właściciel nie dopilnował zwierzęcia i był pijany – miał około 1,5 promila alkoholu. Mężczyzna przyznał się do zarzutu. Jest pod dozorem policji i ma zakaz kontaktu z pokrzywdzoną.
Pełny komunikat prokuratury:
Dotychczasowe ustalenia dochodzenia
11 marca 2026 roku wieczorem 50-letnia kobieta spacerowała z małym psem aleją Najświętszej Marii Panny w Częstochowie. W pewnym momencie kobieta i jej pies zostali zaatakowani przez psa rasy amstaff. Na skutek pogryzienia pokrzywdzona odniosła obrażenia ciała w postaci trwałego zeszpecenia twarzy. Z ustaleń postępowania wynika, że przyczyną zdarzenia było niedopilnowanie amstafa przez jego właściciela. Mężczyzna ten znajdował się w stanie nietrzeźwości; w jego organizmie stwierdzono 1,5 promila alkoholu.Zarzuty popełnienia przestępstwa
W postępowaniu prokurator przedstawił Robertowi M. zarzut nieumyślnego spowodowania u 50-letniej kobiety obrażeń ciała w postaci trwałego zeszpecenia twarzy. Przesłuchany w charakterze podejrzanego Robert M. przyznał się do zarzucanego je przestępstwa.Zastosowane środki zapobiegawcze
Wobec podejrzanego prokurator zastosował środki zapobiegawcze w postaci dozoru Policji oraz zakazu zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzoną.Zagrożenie karą
Zarzucane podejrzanemu przestępstwo jest zagrożone karą pozbawienia wolności do 3 lat.Rzecznik Prasowy
prokurator Tomasz Ozimek