Prawie 1,9 mln uchodźców w Polsce – potrzebują miejsc. W Ukrainie – leków, jedzenia i generatorów. W Częstochowie pomagają też Ukrainki
Coraz więcej Ukraińców, głównie matek z dziećmi, często całych rodzin wraz z seniorami znajduje u nas schronienie. Jest to możliwe dzięki działaniom Caritas, lokalnych fundacji, stowarzyszeń i samorządu oraz samych mieszkańców.

Szacowany czas czytania: 01:51
Sami obywatele Ukrainy koordynują często pomoc dla swoich rodaków.
Jestem obywatelką Ukrainy, która mieszka w Polsce już 7 lat.
Radio Jura: Zaangażowała się Pani w Częstochowie w koordynowanie pomocy swoim rodakom.
Tak. Miałam dwa pomysły – jechać na Ukrainę i pomagać swoim rodakom tam albo pomóc tutaj. Mam już tutaj swoją bliską rodzinę, tam została rodzina męża i dalsza rodzina. Córka płakała i prosiła, żebym została z nią tutaj i to na razie mnie tutaj trzyma. Jak najbardziej chciałabym pomóc tam
– o swoich działaniach na rzecz uchodźców mówi mieszkająca w Częstochowie Olga Lipińska-Aleksiejewa z którą spotkał się Mariusz Osyra. Musimy reagować na bieżące potrzeby – zarówno na miejscu dla osób szukających azylu i bezpieczeństwa, jak i wspierając walczących za granicą:
Bardzo dużo moich znajomych tutaj już przyjechało i bardzo dużo pomagam swoim znajomym. Mam nadzieję, że moja rodzina, która tam została, będzie żyła i ktoś im tam pomoże. Cały czas jesteśmy w kontakcie. Jak nie mamy z nimi kontaktu, to od razu zaczynamy się denerwować, ale wierzymy, że będzie u nich wszystko w porządku i będą zaopatrzeni w jedzenie. To jest najważniejsze, bo jedzenie zaraz im się skończy.
Jedzenie, leki i wyposażenie pierwszej potrzeby nadal będzie potrzebne. Wyzwaniem jest też znalezienie lokum dla kolejnych przybywających do nas osób z dziećmi. Docierają też dramatyczne informacje i apele od bliskich z Ukrainy
– mówi Olga.
W metrze w Charkowie urodziła moja znajoma dziecko i nie mają tam jedzenia. Nie mają tam prądu, dlatego zbieramy generatory, żeby wysłać im. Oni nie martwią się, w co się dzisiaj ubiorą, tylko czy będą mieli coś do jedzenia i jak będą spali. Tutaj już są ludzie, których trzeba gdzieś rozlokować, dlatego chcemy, żeby ludzie z Częstochowy i pobliskich miejscowości mogli ich zakwaterować i wziąć do siebie pod swój dach.
Do Polski wjechało już blisko półtora miliona ukraińskich uchodźców. Z Olgą Lipińską-Aleksiejewą rozmawiał Mariusz Osyra.
Zobacz także: