Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Pożar w Aleksandrii ugaszony. Straż pożarna zakończyła działania w nocy

Duży pożar w czwartkowe (08.01.) popołudnie i wieczór strawił dużą część hal produkcyjnych w Aleksandrii, w gminie Konopiska. Płomienie zauważono po godzinie 16.00 na terenach producenta kostki brukowej przy ulicy Przejazdowej. Na szczęście nikt nie ucierpiał. Pracownicy ewakuowali się samodzielnie jeszcze przed przyjazdem służb ratunkowych.

fot. st. sekc. Łukasz Wołosz - KP PSP Lubliniec / Państwowa Straż Pożarna / facebook.com

Szacowany czas czytania: 01:29

Pożar w Aleksandrii. Paliły się hale produkcyjno-magazynowe

Paweł Liszaj: Po przybyciu pierwszych zastępów straży pożarnej potwierdzono, że pożarem objęta jest cała powierzchnia dachu oraz wnętrze hali wraz z maszynami produkcyjnymi. Obiekt o stalowej konstrukcji z wypełnieniem poliuretanowym sprzyjał szybkiemu rozwojowi ognia. Hala miała łączną powierzchnię około 3 100 metrów kwadratowych. W chwili wybuchu pożaru w środku przebywały dwie osoby – pracownicy firmy, które samodzielnie ewakuowały się przed przybyciem służb.

Ogień bardzo szybko objął dwa połączone budynki o wymiarach około 180 na 45 metrów, mówi mł. bryg. Paweł Liszaj, oficer prasowy częstochowskiej Komendy Państwowej Straży Pożarnej. Na miejscu pracowało 29 jednostek gaśniczych:

Paweł Liszaj: Na miejsce zadysponowano liczne siły i środki Państwowej oraz Ochotniczej Straży Pożarnej, a także pogotowie energetyczne, gazowe, policję, zespoły ratownictwa medycznego i służby ochrony środowiska. Działania gaśnicze prowadzone były zarówno z wnętrza obiektu oraz przy użyciu drabin mechanicznych i podnośników. Kluczowym zagrożeniem były zbiorniki z olejem hydraulicznym, w tym jeden stał się głównym źródłem pożaru.

Służby starały się jednocześnie opanować płomienie i zapobiec rozprzestrzenieniu się ognia na sąsiednie budynki. Sytuację udało się opanować po godzinie 21.00, ale dogaszanie i zabezpieczanie terenu trwało prawie do 2.00 w nocy.

Na miejscu z pożarem walczyło ponad stu strażaków i była to jedna z największych akcji w ostatnim czasie w naszym regionie.

– dodaje Paweł Liszaj. Dokładne przyczyny zdarzenia będą teraz ustalane przez specjalistów z zakresu pożarnictwa.

Autor: Katarzyna Fica /Mariusz Osyra.

Pożar w Aleksandrii pod Częstochową. Palą się hale jednej z miejscowych firm [AKTUALIZACJA]

REKLAMA