Politechnika Częstochowska nazwała swojego cyberasystenta
PoliWall-e - to imię humanoidalnego robota Politechniki Częstochowskiej, wybrane w rozstrzygniętym właśnie konkursie dla uczelnianego cyberasystenta.

Szacowany czas czytania: 02:40
Napłynęło prawie 150 propozycji, wśród nich: Policzysław, Inżynieron, Polibot, CzestMan czy Maximus Roboticus Politechnikus. Imię PoliWall-e wybrano po długiej dyskusji:
Mariusz Kubanek: Aż żal, że mamy tylko jednego robota na dzień dzisiejszy, ale musimy wybrać to co będzie takie dla nas dobre, startowe, czyli wybraliśmy imię PoliWall-e i ten robot przede wszystkim służy studentom. Na razie głównie z koła naukowego Sztuczna inteligencja. Chcemy rozwinąć taki projekt ogólnouczelniany, ale na razie mamy studentów z naszego wydziału, ale chcemy zaprosić innych studentów. Robot jest w pełni programowalny, więc da się go całkowicie przeprogramować, da się mu zaprogramować nowe rzeczy, które będzie realizował, a przy okazji chcemy go na tyle poznać, żeby zbudować jeden, może dwa własne.
– mówił nam Dziekan Wydziału Informatyki i Sztucznej Inteligencji – dr hab. inż. Mariusz Kubanek.

Imię robota inspirowane było oczywiście znanym filmowym robotem, ale zyskało częstochowski akcent. Studenci, przy jego pomocy zyskują okazję do zgłębiania wiedzy z zakresu robotyki i sztucznej inteligencji. PoliWall-e jest wdzięcznym obiektem do współpracy.
Janusz Starczewski: Tydzień temu zepsuli mu widzenie komputerowe i ten robot był po prostu ślepy. Byłem też wieczorem. – kółko odbywa się popołudniu – i też widziałem tą frustrację tych studentów nad takim problemem. I przypominają mi się takie dobre czasy uniwersyteckie właśnie sprzed 30 lat, kiedy wtedy jeszcze mogliśmy opuszczać o drugiej w nocy nasze laboratoria, bo promotor dał nam takie zadanie, które tego wymagało i szkoda nam było wracać po prostu do domu. Tego się spodziewamy właśnie, że to będzie bardziej dla studentów, a oni będą dzięki temu mogli go popsuć i naprawić. Bo przez psucie i naprawianie tak naprawdę wszystkiego się uczymy.
– dodaje Prodziekan ds. rozwoju Wydziału Informatyki i Sztucznej Inteligencji – Janusz Starczewski.

Jak zdradza opiekun robota, dr inż. Piotr Dobosz, obecnie zespół pracuje nad rozbudową funkcji maszyny – by poszerzyć zakres możliwości i umiejętności fabrycznej aplikacji sterującej urządzeniem.
Piotr Dobosz: Jest teraz pisana nowa aplikacja. Wiadomo, że w ciągu paru godzin nie powstanie, więc chwilowo jest ona w powijakach, natomiast na dzień dzisiejszy potrafi chodzić, potrafi skręcać, usiąść, wstać, położyć się i wstać. Potrafi pomachać ręką, zrobić jakiś gest w stylu serduszko albo przybić żółwika. Jeżeli go podłączamy pod interfejs programistyczny, no to jeszcze potrafił powiedzmy coś akrobatycznego. Taka gimnastyka dosyć zaawansowana, dlatego, że on w przeciwieństwie do nas nie ma problemu z barkami, że mamy pewne ograniczenia. Korzysta z bardzo popularnego czatu GPT, który po prostu przekłada tekst na mowę i on potrafi wtedy się z nami porozumiewać.
Celem naukowców jest zwiększenie zakresu zastosowań PoliWally’ego, tak by stał się jeszcze bardziej pomocny w codziennych zadaniach uczelni.