Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Podniebna Fiesta w Olsztynie: wietrzna pogoda pokrzyżowała plany organizatorom

Silny wiatr pokrzyżował plany organizatorom Podniebnej Fiesty i uniemożliwił starty balonów oraz właściwy pokaz motoparalotniarzy. Ze względu na bezpieczeństwo zawodników komisja sędziowska w Olsztynie odwołała loty konkursowe, a niekorzystna aura zaprzepaściła także wyczekiwany występ grupy Flying Dragons Team.

Podniebna Fiesta w Olsztynie
Podniebna Fiesta w Olsztynie fot. Radio Jura

Szacowany czas czytania: 02:00

Podniebna Fiesta w Olsztynie

W sobotę (5.09.) zobaczyliśmy tylko pokazy naziemne. Mistrz baloniarstwa Tomasz Filus przyznaje, że ukształtowanie terenu Jury samo w sobie jest wymagające, a w połączeniu z kapryśną pogodą staje się wyjątkowo trudnym obszarem do rywalizacji.

Z aktualnym Mistrzem Polski i Wicemistrzem Świata w sportach balonowych rozmawiał Mariusz Osyra.

Radio Jura: Te tereny sprzyjają czy utrudniają uprawianiu tego sportu?

W pewien sposób utrudniają, bo są bardziej wymagające dla pilota, natomiast pod względem widokowym zdecydowanie ten widok tutaj szczególnie na zamek, zapiera dech w piersiach. Kilka razy już lataliśmy podczas zawodów balonowych i naprawdę widoki są niesamowite.

Podniebna Fiesta w Olsztynie/ fot. Radio Jura

Wśród kibiców i przyjezdnych pojawiły się już pierwsze wnioski, aby imprezę przenieść na wcześniejszy, wakacyjny termin. Dlaczego nie udało się wystartować? Mówi pilot balonu Mateusz Klimkowski.

Mateusz Klimkowski: Dla nas wiatr jest jednym z najbardziej niebezpiecznych czynników, który może grozić poważnymi wypadkami. Przez ten wiatr, który w porywach osiągał 12 metrów na sekundę, nie mogliśmy wystartować, ponieważ latamy do jakichś pięciu, może sześciu, ale też to jest dosyć ciężki lot. Bierzemy pod uwagę wiatr, to jest nasz najgorszy parametr i najlepszy. Jeżeli jest go za mało, to nie polecimy, bo utkniemy nad lasem, jak będzie znowu za szybko, to możemy się rozbić.

Pogoda wygrała tym razem z organizatorami, a o tym, czy wydarzenie zmieni swój termin za rok, przekonamy się w kolejnej edycji. Wbrew pozorom najlepsza pogoda dla baloniarzy wcale nie przypada w okresie letnim.

Mateusz Klimkowski: Wszyscy myślą, że tylko sezon mamy w lecie i widać nas głównie w lecie, a w zimie lata się dużo lepiej i bezpieczniej. Opieramy się głównie na prognozach pogody. Sami też sondujemy gdzieś tam wiatr balonikami z helem,  jest to dość proste. Idealne warunki to jest bez deszczu, wiatr to jest tak do około 5 metrów na sekundę. Lecimy góra dół po to, żeby na innej wysokości znaleźć wiatr, który wieje w inną stronę.

Tak o warunkach podczas Podniebnej Fiesty mówił pilot balonu Mateusz Klimkowski, z którym rozmawialiśmy w Olsztynie.

Autor: Mariusz Osyra

REKLAMA