Poczesna broni się przed decyzjami urzędników z Częstochowy
30 marca Rada Miasta Częstochowy zebrała się na nadzwyczajnej sesji, tylko po to by kontynuować dyskusję o planowanej zmianie granic administracyjnych. Znów rozgorzała dyskusja, w którą włączyły się władze lokalne, samorząd i mieszkańcy Poczesnej, obie skonfliktowane strony przedstawiały swoje racje.

Szacowany czas czytania: 02:43
Burzliwa nadzwyczajna sesja Rady Miasta. Przedstawiciele Gminy Poczesna bronili swoich racji
Artur Sosna: Jako samorząd gminy Poczesna nie podejmiemy działań związanych ze zmianą granic wbrew woli mieszkańców Częstochowy. 83% mieszkańców terenów mających zostać przyłączonych do Częstochowy wskazało jednogłośnie, że chce zostać w gminie Poczesna. W gminie Poczesna odbyło się referendum lokalne. W referendum wzięło udział 51% mieszkańców naszej gminy, którzy jednogłośnie wskazali sprzeciw wobec próby przyłączenia części gminy Poczesna do Częstochowy. Apeluję do Państwa uszanujcie tak mocny głos. To mieszkańcy gminy Poczesna i miasta Częstochowa są najważniejsi.
Starał się załagodzić spór wójt gminy Poczesna Artur Sosna.

W niedzielnym referendum aż 99,19 procent mieszkańców sprzeciwiło się planom Częstochowy dotyczącym zmiany granic. „Wynik jest rozstrzygający, a właściwe organy mają obowiązek realizacji jego ustaleń. Tak mówi prawo” – podkreśla wójt Poczesnej. Wtórował mu zastępca Robert Kępa:
Robert Kępa: Pokazujecie, że problem jest poza wami, jest między pracownikami Częstochowskiego Przedsiębiorstwa Komunalnego i spółki, i mieszkańcami gminy Poczesna, gdzie ten spór toczy się całkowicie gdzieś indziej. W trzymiesięcznej debacie pojawiło się bardzo wiele nieprawdziwych informacji, które miały skonfliktować jedną i drugą stronę. My chcemy, żeby ta instalacja była nowoczesna, żeby spełniała wszystkie wymogi, które obowiązują w Unii Europejskiej, żeby przede wszystkim nie generowała uciążliwości.

Mieszkańcy sołectw Poczesnej, które mają znaleźć się w administracyjnych granicach Częstochowy przynieśli banery i wielkanocne podarki dla częstochowskich radnych, które miały symbolizować lepszą sąsiedzką współpracę. Aktywnie włączyli się w obrady:
Danuta Brożkiewicz: Jesteśmy tu, ponieważ my, mieszkańcy, obawiamy się, że decyzje dotyczące naszych granic mogą zostać podjęte bez realnego uwzględnienia woli mieszkańców, a ta wola została już wyrażona jasno – w konsultacjach społecznych – proszę Państwa – 99% przeciwko. Mieszkańcy nie są przeciwni rozwojowi, nie są przeciwni współpracy z miastem, Są natomiast przeciwni działaniom, które odbywają się kosztem ich bezpieczeństwa, jakości życia i prawa do decydowania o własnej wspólnocie.
– argumentowała Danuta Brożkiewicz, radna gminy Poczesna. Jeszcze przed poniedziałkowym głosowaniem do radnych apelowała przewodnicząca gminnej rady:
Tomala Wróbel: Wszyscy Państwo podjęliście już decyzję. Może zostać odebrana jako narzucona i nie uwzględniająca ich głosu. Decyzje w samorządzie wymagają bardzo dużej odwagi. Mieszkańcy gminy Poczesna to wspólnota, która przez lata budowała więzi społeczne, swoją tożsamość, lokalny kapitał społeczny. Można mieć odmienne wizje rozwoju, ale nie wolno niszczyć relacji.
– mówiła Elżbieta Tomala Wróbel, przewodnicząca Rady gminy Poczesna.
