Radio Jura Home

MOJE MIASTO MOJE RADIO • Częstochowa 93.8 FM Słuchaj Online Facebook YouTube Twitter

Pandemia i infekcje dotknęły też Teatr Mickiewicza. Zmiany w repertuarze, a ostatnia premiera dopiero w lutym

Facebook Twitter

Teatr częstochowski ma problem, bo pandemia nie oznacza tylko ograniczeń na spektaklach dla publiczności, ale dotyka też zespół aktorski. Koronawirus tym razem przeorganizował pracę instytucji i wymusił repertuarowe zmiany.

Teatr Mickiewicza w Częstochowie

30 i 31 stycznia widzowie nie zobaczą nowego spektaklu „Kandyd, czyli optymizm”, jak to wcześniej planowano. W zamian na miejskiej scenie pojawi się sztuka „Cudowna Terapia”:

W domach i instytucjach, i w pracy zdrowotne perypetie – zachorowania w zespole artystycznym, aktorskim. Wystarczy, że jeden aktor z obsady czy aktorka i nie możemy jej dopuścić do pracy, w związku z tym przy tak świeżym materiale i tak niewielkiej ilości czasu pomiędzy spektaklami trudno jest przeprowadzić zastępstwo. Stąd też „Kandyd” zaplanowany w ostatnią sobotę i niedzielę stycznia musiał zostać odwołany. W zamian zagramy „Cudowną terapię”, która była odwołana wcześniej.

Jak mówi Robert Dorosławski, p.o. dyrektora Teatru im. Adama Mickiewicza, niebawem „Kandyd…” wróci na afisz. Najnowszy spektakl ponownie teatr chce wystawić już na początku lutego:

Mamy nadzieję, że nam się to wszystko unormuje i ureguluje. Jak się nie wydarzy nic kolejnego zdrowotnie, to „Kandyd” powróci zgodnie z planem repertuarowym lutowym, w pierwszą środę lutego. Publiczność aż tak długo czekać nie będzie. To wszystko jest bardzo płynne i bardzo dynamiczne w tej rzeczywistości. W takiej instytucji jak teatr planujemy nasze działania długofalowe – próby, premiery, spektakle.

Takie planowanie tytułów z dużym wyprzedzeniem, w pandemicznej rzeczywistości, stało się znacznie utrudnione

– mówi Robert Dorosławski. Dlatego teatr prosi swoich widzów o cierpliwość i wyrozumiałość w związku z wymuszonymi zmianami repertuaru:

Staramy się jednak grać. Do niedawna nam się pięknie udawało, czyli graliśmy to, co było zaplanowane, ale w końcu i nas dopadła pandemia i infekcje sezonowe. 2, 3 lata zakatarzeni chodziliśmy do pracy i graliśmy przedstawienia, teraz tego robić nie można. Musimy być ostrożni, żeby się nie rozłożyć całkowicie i nie doprowadzić do jakiegoś ogniska zapalnego. 

O zrozumienie tym samym apelowała do widzów dyrekcja częstochowskiego teatru. Naszym rozmówcą był Robert Dorosławski.

 

Zobacz także:

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj