Prawie 400 tysięcy złotych starsza częstochowianka zainwestowała w specjalny fundusz. Miał przynieść krocie. Okazał się oszustwem. 70-letnia kobieta kilka lat temu została namówiona na inwestycję swoje go życia. Kiedy chciała wreszcie wypłacić pieniądze, okazało się, że dokumenty, które podpisała są fałszywe.
Szacowany czas czytania: 00:12
Policjantom udało się jednak dotrzeć do doradcy finansowego obiecującego kokosy. Wyszło na jaw, że pieniądze od seniorki przelał na własne konto. 31-latek usłyszał zarzut dotyczący oszustwa. Najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.