Nocne wypraszanie podróżnych PKP z dworca Stradom – wytłumaczenie spółki mało satysfakcjonujące dla naszego słuchacza
Nocny chłód i zamknięte drzwi, czyli pasażerski sprawdzian cierpliwości na stacji Częstochowa Stradom. Wracamy do tematu. Nasz słuchacz nie odpuszcza i punktuje kolejową spółkę.

Szacowany czas czytania: 01:14
PKP tłumaczy nocne zamykanie budynku dworca
Odpowiedź rzecznika PKP S.A. w sprawie nocnego zamykania dworcowych poczekalni okazała się dla podróżnych kompletnie niesatysfakcjonująca. Przypomnijmy: pasażerowie czekający na nocne połączenia byli wypraszani z budynku i musieli spędzić kilka godzin na peronie – w deszczu i chłodzie:
Pytanie brzmi: Co jest – nos dla tabakiery czy tabakiera dla nosa? Dworzec jest dla podróżnych, czy dworzec jest dla PKP? A jeżeli dla PKP no to zamknąć na cały dzień to będzie najbezpieczniej, a jeżeli jest to dworzec dla podróżnych, to tam mają podróżni czekać i dla nich ma być wygoda, a nie wyganiać podróżnych na peron. Pociągi są opóźnione czasami godzinę – jak sobie zaplanować, żeby przyjechać tuż przed odjazdem i gdzie stać? Teraz było +8 stopni jak staliśmy, a jak jest – 8 też wygonią na peron?
Kolejarze zasłaniają się regulaminem. Tłumaczą, że większość dworców w Polsce jest w nocy zamykana ze względów bezpieczeństwa i oszczędności, a spółka nie ma prawnego obowiązku utrzymywania całodobowych poczekalni. Wyjątkiem są tylko największe węzły w kraju. Nam pozostaje liczyć na to, że decydenci z PKP przeanalizują ten problem raz jeszcze i wsłuchają się w głos pasażerów – w końcu kolej istnieje właśnie dla nich.