Nikodem Ogoński przygotowuje się do gali FEN w Częstochowie
Częstochowski fighter, a na co dzień wuefista z Kłobucka - Nikodem Ogoński - ciosów się nie boi. 28 marca 25-latek zadebiutuje w zawodowym MMA podczas kolejnej gali FEN w Hali Sportowej Częstochowa.

Szacowany czas czytania: 02:21
Trzymamy kciuki za młodego zawodnika, który ma na koncie już wcześniejsze amatorskie i półzawodowe trofea:
Nikodem Ogoński: Ambicje co do MMA – też jakieś tam już małe, niemałe osiągnięcia były. Byłem młodzieżowym mistrzem Polski w MMA, takim amatorskim. Miałem walki półzawodowe. Dużo ludzi uważa tak samo jak ja, że w tym sporcie taka bardziej ważna to jest głowa. Można być świetnie przygotowanym, ale jeśli w głowie coś tam nie odpali, to niestety to już jest inny stres. Zupełnie ciężki, ogólnie sport. Kiedyś miałem okazję współpracować z psychologiem sportowym. Bardzo, bardzo fajna rzecz. Wiadomo, trzeba się też przygotować fizycznie. Oczywiście treningi. W moim przypadku na ostatni tydzień muszę zgubić 7 – 8 kg.
Dotąd Nikodem Ogoński ma na koncie liczne sukcesy w karate, ale po zmianie dyscypliny stawia przed sobą kolejne wyzwania. Jakimi obowiązkami, ale i wyrzeczeniami są obarczone przygotowania do zawodowego debiutu w MMA?
Nikodem Ogoński: Dieta, trening motoryczny, siłowy, trening na sali. Jest tego ogólnie bardzo ogromna ilość. Jak się pracuje na co dzień i jeszcze się chce uprawiać sport zawodowo, gdzie tak naprawdę wszystko wykłada z własnej kieszeni, bo że tak powiem MMA nie ma jakiegoś tam związku, nie jest to dofinansowane. Ogólnie nie robię tego dla kogoś, tylko robię to dla siebie, ale wiadomo, dużo ludzi to obserwuje (…). Ja ogólnie jestem takim zawodnikiem, co się nie wyłącza zbytnio na walce, tylko słyszę dobrze narożnik swój i kibiców – to zawsze to jest takie zagrzewające jeszcze bardziej. Ktoś tam pokrzyczy, coś dopinguje to, to jak najbardziej na plus.
Nikodem zdradził nam też, że w swoim pierwszym zawodowym starciu w MMA spotka się z Faridem Gasimovem. Czego może się spodziewać po tym przeciwniku?
Nikodem Ogoński: Analiza oczywiście była z chłopakami w klubie. Jest to zawodnik z zagranicy, z Azerbejdżanu. Trenuje w klubie w Warszawie. Jest sporo niższy, bardziej usposobiony, chyba stójkowo, więc game plan na niego mamy przygotowany. Stylistycznie jak najbardziej mi pasuje. Także jestem bardzo zadowolony z tego pojedynku. Fajny rywal na debiut. Teraz w debiucie zawodowym, już profesjonalnym MMA, to wygląda tak, że zawodnik wychodzi na trzy rundy po pięć minut. Wchodzimy do klatki, robimy robotę i jeden wychodzi zwycięsko.
– z Nikodemem Ogońskim rozmawiał Mariusz Osyra. Więcej w sportowej rozmowie podczas niedzielnych Opowieści o Częstochowie. Trzymamy kciuki w trakcie częstochowskiej gali za naszego debiutanta i zachęcamy do kibicowania. Ten pojedynek 28 marca wieczorem w HSC przy ul. Żużlowej.