Nielegalne odpady w Kokawie. Są pieniądze na neutralizację bomby ekologicznej
Ministerialne pieniądze pozwolą na usunięcie kolejnej bomby ekologicznej w regionie - składowiska nielegalnych odpadów w Kokawie, na terenie gminy Mykanów.

Szacowany czas czytania: 02:32
Nielegalne odpady w Kokawie przestaną być problemem
Problem mają pomóc rozwiązać 33 miliony złotych. Gmina znalazła się na liście wskazanej przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska w ramach dwuletniego projektu neutralizacji tego typu zagrożeń. Mówi wójt gminy Mykanów Dariusz Pomada.
Dariusz Pomada: Cztery tysiące ton bardzo niebezpiecznych odpadów, prawie cała tablica Mendelejewa. Do tego związki organiczne, rakotwórcze, grożące zdrowiu mieszkańców, składowisko w środku miejscowości, więc gdyby się nawet coś w nim zadziało, to już bezpośrednio stwarza zagrożenie. A poza tym składowisko zlokalizowane na terenie podziemnego zbiornika wody pitnej dla Częstochowy i okolicznych gmin. Także gdybyśmy zanieczyścili ten zbiornik tymi substancjami, no to mamy problem z wodą pitną dla 300 tysięcy mieszkańców.
Umowę w sprawie usunięcia nielegalnego składowiska podpisał ze strony rządowej Wicewojewoda Śląski Adam Zaczkowski.
Adam Zaczkowski: Skorzystaliśmy z takiego wytrychu, można powiedzieć, czyli nowego programu po zmianie ustawy, który dał 200 mln złotych na ten rok z rezerwy budżetu państwa do wykorzystania właśnie na likwidację tych dzikich wysypisk odpadów niebezpiecznych. Ale dzięki temu, że o tym myśleliśmy dużo wcześniej, to przygotowaliśmy się do tego, żeby te środki pozyskać, dlatego że mieliśmy bardzo dobrze zinwentaryzowane problem, dobrze to policzone i były wydane również decyzje przez samorządy o usunięciu tych odpadów. One były ostateczne, dzięki czemu można było w ogóle przystąpić do tego programu.
Według oceny, na miejscu na wywiezienie i neutralizację czeka blisko 4 tys. ton niebezpiecznych chemikaliów. Rządowa dotacja powinna pozwolić wreszcie uporać się po latach z tym kłopotem. Dla niedużego samorządu byłby to nieosiągalny wydatek.
Dariusz Pomada: Dofinansowanie jest prawie że równe tej kwocie, którą my złożyliśmy we wniosku, bo tam tylko 1% gmina wykłada, 99% daje państwo. Ile to będzie, okaże się w przetargu. Ale według tych zapytań, które wysłaliśmy do firm, które się specjalizują w tej branży, no to te 33 miliony złotych powinny wystarczyć. My mamy nadzieję, że tych odpadów w efekcie będzie mniej, bo szacunkowa waga to jest 4 tysiące ton. Mam nadzieję, że tak jak w Częstochowie szacowali 6000, skończyło się na 2 600. U nas myślę, że aż takiej skali zmniejszenia nie będzie, ale mam nadzieję, że będzie mniej.
Dodaje wójt Dariusz Pomada. Ministerialny projekt wesprze 4 takie lokalizacje w województwie śląskim i łącznie 9 w całej Polsce. Pieniądze trafią do Mykanowa w dwóch transzach. Ponad 14 mln gmina otrzyma jeszcze w tym roku.
Czytaj także: