Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Nie trafi do więzienia za usiłowanie zabójstwa. Był niepoczytalny

52-letni Robert K., podejrzany o usiłowanie zabójstwa barmana, nie trafi do więzienia. Pojawiły się uzasadnione wątpliwości co do jego zdrowia psychicznego. 

Dwie Ukrainki zginęły na pasach Zbrodnia w Blachowni Zbrodnia w Częstochowie śmiertelny wypadek Tragedia na autostradzie Sprawa zabójstwa Moniki zabił żonę siekierą Duchowny z aktem oskarżenia Śmiertelny wypadek podczas holowania Śmiertelne pobicie w Częstochowie - jest akt oskarżenia
Sąd fot. Radio Jura

Szacowany czas czytania: 00:57

15 czerwca tego roku, tuż po północy Robert K. wszedł do jednego z barów w al. NMP. Wtargnął za ladę, zaszedł od tyłu barmana i zaatakował go nożem. Mężczyzna poważnie ucierpiał, miał rany kłute pleców i ranę ciętą szyi, ale udało mu się uciec. Napastnik został zatrzymany w pobliżu przez wezwaną na miejsce policję.

Nożownik usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa i spowodowania poważnych obrażeń ciała, przyznał się też do przestępstwa. Biegli lekarze psychiatrzy stwierdzili, że z powodu choroby psychicznej, w chwili popełnienia czynu Robert K. był niepoczytalny. Uznali też, że istnieje wysokie prawdopodobieństwo podobnego czynu w przyszłości, jeżeli napastnik pozostanie na wolności. Prokurator wystąpił do Sądu Okręgowego o umorzenie postępowania karnego i o umieszczenie mężczyzny w zakładzie psychiatrycznym. Robert K. nie był w przeszłości karany.

Zobacz także:

REKLAMA